0:7 Comarch Cracovii na pożegnanie z Hokejową Ligą Mistrzów
Cztery mecze i cztery porażki. Ciekawe i cenne doświadczenie już za mistrzami Polski. W ostatnim meczu na wyjeździe z Farjestad Cracovia przegrała 0:7. We wtorek rozpocznie walkę o obronę tytułu najlepszej drużyny w kraju.
Pierwszy raz bez gola
Przed wylotem do Szwecji trener Pasów mówił, że może to być najtrudniejsze spotkanie dla jego podopiecznych w debiutanckim sezonie Hokejowej Ligi Mistrzów. I tak było, bo Cracovia z czołową drużyną Europy przegrała 0:7. Było to jedyne spotkanie krakowian, w którym nie zdobyli gola. Mieli problemy w obronie, bo w kraju z powodu urazów zostało trzech ważnych hokeistów.
Gospodarze z każdą tercją strzelali częściej. 1:0, 2:0, 4:0 tak prezentowały się wyniki kolejnych części spotkania. – Musimy unikać kar, bo na tym poziomie gole padają, gdy rywal gra w osłabieniu – przestrzegał czeski szkoleniowiec. Jego słowa sprawdziły się, bo trzy z czterech bramek gospodarze zdobyli w przewadze.
Pożegnanie z Austriakiem
Ostanie spotkanie HLM było okazją do pożegnania Floriana Iberera. Reprezentant Austrii podpisał z Pasami tylko miesięczną umowę, na mecze w Lidze Mistrzów. – Szatnia bardzo dobrze mnie przyjęła. Zagraliśmy dobre mecze, najlepszy w Pradze. Mam nadzieję, że kiedyś tu wrócę – powiedział w klubowych mediach.
Hokeiści Cracovii nie dostaną od trenera wolnego, bo już we wtorek zagrają pierwsze spotkanie w polskiej ekstralidze. O godzinie 18 podejmą w hali przy Siedleckiego wicemistrza Polski – GKS Tychy.
Farjestad BK – Comarch Cracovia 7:0 (1:0, 2:0, 4:0)
Bramki: Persson (5.), Aslund (23, 51.), Stapleton (34.), Steen (42.), Johansson (44.), Svensson (55.).