Kardynał Dziwisz na urlopie. Znów nie pojawił się w sądzie
Kilka publicznych wydarzeń
Janusz Szymik domaga się 20 mln zł zadośćuczynienia za seksualne wykorzystywanie przez księdza Jana W. Proces w tej sprawie toczy się przed krakowskim sądem.
Jak podaje rmf24.pl, według pełnomocników powoda kardynał Stanisław Dziwisz mógł posiadać wiedzę na temat działań duchownego.
Sąd planował przesłuchać kardynała już w czerwcu, ale nie pojawił się na rozprawie.
Jego pełnomocnicy przekonywali, że hierarcha jest chory i nie może zeznawać, choć – jak wyliczali dziennikarze „Gazety Wyborczej” Małgorzata Skowrońska oraz Jarosław Sidorowicz – w czerwcu brał udział w kilku publicznych wydarzeniach w Krakowie i okolicach.
Sędzia prowadząca sprawę straciła cierpliwość i sięgnęła po bardziej zdecydowane środki.
Nieobecność świadka
Proces prowadzi sędzia Monika Szczepaniec-Czech. Po nieobecności świadka na sali zażądała, by kardynał przedstawił zaświadczenie od lekarza z listy biegłych sądowych, potwierdzające, że nie może on być przesłuchany.
Zgodnie z przepisami zwykłe zwolnienie lekarskie nie usprawiedliwia nieobecności świadka na rozprawie.
Jak relacjonuje „Gazeta Wyborcza”, kard. Dziwisz miał początkowo przesłać zaświadczenie od „zwykłego” lekarza z informacją, że ze względu na stan zdrowia nie może zeznawać.
Sąd powtórzył jednak, że oczekuje dokumentu od lekarza sądowego.
– Sąd zobowiązał świadka do przedłożenia zaświadczenia od lekarza sądowego, wykazującego, że świadek nie może stawić się na rozprawie – wyjaśnia sędzia Zbigniew Zgud, rzecznik ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Krakowie, cytowany przez „Wyborczą”.
Kolejny termin przesłuchania wyznaczono na 15 lipca. Prawnicy reprezentujący archidiecezję poinformowali jednak, że kard. Dziwisz zamierza w lipcu wyjechać z Krakowa, m.in. do Watykanu, i wrócić dopiero na początku sierpnia.
Ostatecznie 15 lipca kardynał również nie pojawił się w sądzie. Powodem nieobecności był zaplanowany wcześniej urlop, w tym wyjazd do Watykanu, który potrwa do piątku, 31 lipca. Nowy termin przesłuchania wyznaczono na poniedziałek, 3 sierpnia.
Pismo do sądu
Jak podaje rmf24.pl, w piśmie skierowanym do sądu kardynał Dziwisz poinformował, że nie posiada wiedzy na temat sprawy, której dotyczy proces, a w latach 1978-2004 przebywał w Rzymie.
Powołując się na wiek, stan zdrowia oraz zalecenia lekarzy poprosił o niewzywanie go na rozprawę.