Osuwisko obok linii tramwajowej. Nadzór wstrzymuje budowę
Obok powstają bloki
Czytelnik zaalarmował nas, że w rejonie linii tramwajowej na Górkę Narodową osunęła się serpentynowa pochylnia dla wózków dziecięcych, inwalidzkich oraz rowerów.
Z jego relacji wynika, że przyczyną uszkodzeń miały być prowadzone na sąsiedniej działce prace przy budowie bloków. Przy ul. Kuźnicy-Kołłątajowskiej mają powstać łącznie trzy budynki.
Teren pochylni wygrodzony
Urzędnicy wskazują na dwie przyczyny uszkodzenia pochylni. Pierwsza: roboty budowlane na sąsiednich działkach. Druga: trudne warunki gruntowe i wodne.
Patrycja Piekoszewska z biura prasowego magistratu twierdzi, że osuwanie się skarpy, na której znajduje się pochylnia, zostało zauważone na przełomie maja i czerwca tego roku.
Nadzór budowlany potwierdził nam informację o postępowaniu administracyjnym. Toczy się w sprawie realizacji budynków z naruszeniem przepisów prawa budowlanego.
PINB zapewnia, że skontrolował teren, na którym powstają bloki. Inspektorzy stwierdzili, że w sąsiedztwie budowy doszło do uszkodzenia pochylni, pofalowania gruntu i osunięcia się skarpy.
Okazuje się, że firmie realizującej budynki wstrzymano prace budowlane.
– Ustalono również wymagania dotyczące niezbędnych zabezpieczeń. Nałożono także obowiązek przedłożenia w PINB-ie ekspertyzy technicznej, wskazującej roboty budowlane, jakie należy wykonać dla zabezpieczenia budowy. Postępowanie administracyjne pozostaje w toku – twierdzi Małgorzata Boryczko, powiatowa inspektor nadzoru budowlanego w Krakowie.
Przywrócić stan pierwotny
Ze względów bezpieczeństwa teren pochylni został wygrodzony i wyłączony z użytku. Osuwisko zgłoszono do Centrum Geozagrożeń Państwowego Instytutu Geologicznego.
Inwestor, który odpowiada za prace na sąsiednich działkach, przysłał do ZDMK pisemne oświadczenie, w którym zobowiązał się do naprawy powstałych uszkodzeń. Ma również przywrócić teren do stanu sprzed osunięcia się skarpy.
W związku z deklaracjami inwestora miasto nie szacowało kosztów naprawy pochylni.
– Odpowiedzialność za wykonanie i sfinansowanie prac naprawczych leży po jego stronie – podsumowują w krakowskim magistracie.
Podjęliśmy próbę kontaktu z kierownikiem budowy. Na razie okazała się bezskuteczna.
Aktualizacja:
Mieszkańcy przekazują nam, że roboty nadal trwają. Weryfikujemy te informacje w nadzorze budowlanym.
Dotarliśmy również do pisma, z którego wynika, że PINB postanowił wstrzymać inwestorowi prace, ale tylko w zakresie jednego z trzech budynków.