14 lat i terapia farmakologiczna dla recydywisty seksualnego

Apelacja obrońcy Stanisława G., który został w maju tego roku skazany na 14 lat więzienia za przestępstwa seksualne wobec kobiet oraz 10 nieletnich została odrzucona. Sąd Apelacyjny w Krakowie zmniejszył jedynie karę o dwa miesiące. Dodatkowo recydywista zostanie poddany leczeniu farmakologicznemu.

Stanisław G. od 1988 roku był sześciokrotnie karany za gwałty. Ostatnią karę skończył odbywać w 2008 roku. Niedługo potem zaczął kolejne „łowy”, zostawiając ogłoszenia w prasie lokalnej oraz w telegazecie TVP o możliwości pożyczki, pomocy pieniężnej lub pracy. Następnie nawiązywał kontakt telefoniczny z zainteresowanymi kobietami. – Informował pokrzywdzone o konieczności sporządzenia umowy pożyczki, a one przekazywały mu swoje dane osobowe – w tym także adresy zamieszkania – mówi Piotr Kosmaty, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

Oskarżony na swoje ofiary wybierał kobiety z małych miejscowości – z terenu całego kraju, samotne, w trudnej sytuacji rodzinnej i finansowej, pozbawione wsparcia bliskich i rodziny. Gdy kobiety decydowały się na skorzystanie z jego oferty, oszust twierdził, że warunkiem udzielenia pożyczki jest przesłanie mu filmów lub zdjęć, przedstawiających nagie kobiety. – Materiały te miały też stanowić zabezpieczenie spłaty pożyczki – wyjaśnia Kosmaty. – Stanisław G. zapewniał pokrzywdzone, że przesłanych mu materiałów nikomu nie udostępni.

W sumie na takie warunki zgodziło się 20 osób – dziesięć pełnoletnich i dziesięć poniżej 15. roku życia. – Okazywało się wówczas, iż materiały te nie spełniają oczekiwań Stanisława G. i żądał od nich kolejnych zdjęć lub filmów, nadal utrzymując, że zamierza udzielić im pożyczki – mówi Piotr Kosmaty.

Stanisław G., ostatecznie nie przekazał żadnej kobiecie obiecanych pieniędzy. W zamian za zdjęcia otrzymywały groźby upublicznienia przesłanych mu materiałów. – Groził też, że na stronach pornograficznych umieści ich rzekome ogłoszenia, podejmie też działania, w wyniku których odebrane zostaną im dzieci; groźby te zawierały też zapowiedzi wyrządzenia im krzywdy fizycznej i zgwałcenia ich – opowiada rzecznik Prokuratury Apelacyjnej.

Zastraszone kobiety musiały przesyłać kolejne materiały, na których są w trakcie czynności seksualnych. – Żądał, aby kobiety przysyłały mu zdjęcia lub filmy, przedstawiające je w trakcie czynności seksualnych (w tym z użyciem różnych przedmiotów), jak również, by czynności te wykonywały wobec innych osób i zwierząt.

Część pokrzywdzonych uległa szantażowi Stanisława G. i wysyłała mu żądane materiały, dwie z kobiet wysyłały także zdjęcia i filmy z udziałem małoletnich dzieci. Ustalono, iż niektóre z nich wysłały Stanisławowi G. ponad 100 zdjęć i filmów. Z ustaleń wynika również, że trzy kobiety, które przekazały oskarżonemu pieniądze w kwotach od 1000 do 2000 zł dla uniknięcia dalszego szantażu, zostały okłamane, bowiem Stanisław G. pomimo otrzymania pieniędzy, kontynuował szantaż. Kilkanaście pokrzywdzonych kobiet nie złożyło wniosków o ściganie.

Oprócz 13 lat i 10 miesięcy więzienia oraz zakazu zajmowania jakichkolwiek stanowisk związanych z kontaktem z małoletnimi, recydywista będzie musiał zapłacić grzywnę w wysokości 2 tys. złotych, przez 10 lat zgłaszać się regularnie na policję oraz poddać się leczeniu farmakologicznemu.