1,5 tys. zł za niepotrzebne wezwanie karetki
Nawet 30 procent wezwań pogotowia ratunkowego to wezwania nieuzasadnione – podaje Krakowskie Pogotowie Ratunkowe oraz informuje, że w ostatnich tygodniach udało się w ukarać krakowian, którzy bezpodstawnie chwycili za telefon i wybrali numer alarmowy.
Krakowskie Pogotowie Ratunkowe na swoim profilu na Facebooku podzieliło się historiami z ostatnich tygodni, które dotyczyły nieuzasadnionych wezwań karetki.
– Tydzień temu dyspozytor Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego odebrał dramatyczne wezwanie od młodego mężczyzny, który zgłosił, że jego narzeczona jest zamknięta sama w mieszkaniu, najprawdopodobniej zażyła leki, nie otwiera drzwi i nie można się z nią skontaktować. Na miejsce pojechały wszystkie służby: pogotowie, policja i straż pożarna, ponieważ zakładano konieczność wejścia siłowego – relacjonuje pogotowie oraz wyjaśnia, że jak się później okazało, mężczyzna wezwał służby, bo chciał zemścić się za to, że narzeczona postanowiła się z nim rozstać i wyrzuciła go z mieszkania.
Żarty po pijaku
Kolejne bezpodstawne wybieranie numeru alarmowego wiąże się z pijackim żartem. Mężczyzna, który kilka tygodni temu wezwał krakowskie pogotowie do nieprzytomnej i nieoddychającej dziewczyny, która w rzeczywistości była całkowicie zdrowa, został ukarany mandatem w wyskości 500 zł. Podobnie jak jego zaspana przyjaciółka.
– Dwa dni wcześniej, po południu. Wezwanie mężczyzny brzmi poważnie: „bardzo silna duszność, problemy z sercem”. To może być zawał. Ratownicy medyczni w karetce spieszą się. Na miejscu jednak wita ich całkiem zdrowy, za to po wpływem alkoholu, niedoszły pacjent – czytamy na Facebooku Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, które dodaje, że mężczyzna zachowywał się agresywnie, a a pytanie, po co wzywał pomoc, wykrzykiwał: "Bo chciałem, a wy macie przyjeżdżać”. Otrzymał on mandat w wysokości 200 zł.
Kara do 1500 zł
Ratownicy przypominają, że zgodnie z kodeksem wykroczeń, osoba, która m.in. Umyślnie i bez uzasadnionej przyczyny, blokuje telefoniczny numer alarmowy, utrudniając prawidłowe funkcjonowanie centrum powiadamiania ratunkowego, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł.