300 tysięcy złotych na nowe tabliczki
Z powodu zniszczeń miasto musi co roku wykładać 300 tysięcy złotych na zakup i montaż nowych tabliczek.
Co roku miasto wydaje prawie 300 tysięcy złotych na prace związane z utrzymaniem oraz wymianą tabliczek z nazwami ulic. – W zeszłym roku wymieniliśmy 419 słupków z tablicami – informuje Piotr Hamarnik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
900 nowych tabliczek
Oprócz tego urzędnicy zakupili prawie 900 nowych, które zostały zamontowane na słupkach. – Zdarzają się sytuacje, że infrastruktura jest niszczona. Na bieżąco musimy naprawiać akty wandalizmu – wyjaśnia Hamarnik. – Jeżeli znamy sprawcę, to ścigamy taką osobę z ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej.
W tym roku ZIKiT nie zamierza zmieniać swoich planów. Podobnie jak w poprzednich latach do wymiany pójdzie ponad 400 zdezelowanych słupków oraz zakup 800 tabliczek.
Wymiana na fasadach
Oprócz tego zadania urzędnicy zajęli się także zakupem oznaczeń na fasady budynków. – Na niektórych nieruchomościach, zarówno miejskich jak i prywatnych, doprowadzamy do wymiany tablic z numerami lub nazwami ulic. Koszt takiego przedsięwzięcia jest finansowany z budżetu miasta – mówi przedstawiciel ZIKiT.
Nie ma co się spodziewać, że w Krakowie zaistnieje system identyfikacji wizualnej na wzór Warszawy. W stolicy Polski każda tablica uliczna oraz oznaczenie numeru nieruchomości ma jednolity wygląd (utrzymany w czerwono-granatowych barwach). – Tablice z nazwami ulic są u nas jednolite . Na słupkach znajdziemy niebieskie tabliczki z białymi napisami, natomiast na fasadach domów białe z niebieską czcionką – tłumaczy Piotr Hamarnik.
Jednak jak pokazuje praktyka, na obiektach lokalizowanych w stolicy Małopolski tabliczki są różnorakie. Nie ma ujednoliconego wyglądu.