35 lat samorządu. „Zaufanie mieszkańców nie jest dane raz na zawsze” [ZDJĘCIA]

Kraków uczcił 35-lecie odrodzenia samorządu terytorialnego w Polsce. We wtorek uroczystej sesji Rady Miasta Krakowa towarzyszyły wspomnienia, podziękowania i refleksje o tym, jak samorząd zmienił miasto i państwo.

We wtorek 27 maja obchodzony był Dzień Samorządu Terytorialnego. W 35. rocznicę pierwszych wolnych wyborów do rad gmin, o godzinie 14.00 odbyła się uroczysta sesja Rady Miasta Krakowa. Do sali obrad zaproszono przedstawicieli wszystkich dotychczasowych kadencji, byłych prezydentów, parlamentarzystów i ekspertów.

Na miejskich budynkach zawisły flagi państwowe, miejskie i Unii Europejskiej. Wieczorem biało-niebieskimi barwami podświetlone zostały kładka o. Bernatka, TAURON Arena Kraków i wieża telewizyjna na Krzemionkach.

Zaufanie nie jest dane raz na zawsze

Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Jakub Kosek przypomniał w wystąpieniu, że 27 maja 1990 roku samorząd w Polsce odrodził się nowo, a później przez lata był rozwijany przez radnych, prezydentów i samych mieszkańców. Przewodniczący wskazał, że bez tej zmiany Kraków nie wyglądałby dziś tak, jak wygląda. Miasto przeszło trwałą przemianę: od podziału administracyjnego (z 4 do 18 dzielnic), przez powstanie budżetu obywatelskiego i wprowadzenie Karty Krakowskiej, po wielkie inwestycje, takie jak Tauron Arena Kraków, Centrum Kongresowe ICE czy nowe mosty.

Jakub Kosek zwrócił uwagę, że równolegle do rozwoju infrastrukturalnego, samorząd dbał o dziedzictwo kulturowe Krakowa. – Utrzymaliśmy Stare Miasto, Kazimierz i Podgórze w bardzo dobrym stanie dzięki Parkom Kulturowym. Dbamy o unikalność Nowej Huty – zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że świętowanie rocznicy to nie tylko wspomnienie reformy z 1990 roku. – Dziś świętujemy przede wszystkim zaufanie, jakim mieszkańcy obdarzyli samorząd. A to zaufanie nie jest dane raz na zawsze – mówił. – Musimy je pielęgnować. Bo samorząd to esencja demokracji – a ona również nie jest dana raz na zawsze.

Przewodniczący podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do rozwoju Krakowa przez ostatnie dekady – radnym, prezydentom i mieszkańcom. – To mieszkańcy współtworzą samorząd, patrzą nam na ręce, motywują i dopingują. Największą satysfakcją dla samorządowca jest zadowolenie mieszkańców z realizacji ich postulatów – podkreślił.

System premiował bierność

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski w swoim wystąpieniu podkreślił rolę decentralizacji i aktywności lokalnych wspólnot. – Dokładnie 35 lat temu nastąpił taki przełomowy moment tworzenia struktur suwerennej III Rzeczpospolitej i upadek doktryny centralnej wszechwładzy – mówił.

Zaznaczył, że to święto wszystkich szczebli samorządu, ale też mieszkańców, którzy decydują o sprawach lokalnych i uczestniczą w budżetach obywatelskich. Prezydent nawiązał do czasów PRL-u, wskazując, że komunistyczny system „oduczył ludzi samorządności” a państwo było monopolistą, który całkowicie kontrolował życie obywateli. – Ten system nie premiował ani przedsiębiorczości, ani oddolności, ani inicjatywy. Premiował bierność. I niestety w tym duchu wychowywał nasze społeczeństwo, czego powoli, powoli się oduczamy – komentował.

Aleksander Miszalski ocenił reformę samorządową jako jedną z kluczowych zmian po 1989 roku. Dodał, że przyniosła ona nie tylko nową strukturę administracyjną, ale również zmiany w mentalności obywateli.

Na zakończenie swojego wystąpienia prezydent Krakowa złożył podziękowania wszystkim, którzy tworzyli i rozwijali samorząd: radnym, urzędnikom, prezydentom i mieszkańcom. – To dzięki wam ten system dojrzewa i cieszy się coraz większym zaufaniem – podkreślił. Życzył, by samorząd w Polsce „tylko się rozwijał, a nie zwijał – na zawsze”.

„W Krakowie skończył się komunizm”

Kazimierz Barczyk, przewodniczący Rady Miasta Krakowa I kadencji i jeden ze współautorów reformy samorządowej, podczas sesji przypomniał historyczne okoliczności tworzenia ustroju lokalnego po 1989 roku. Mówił też o roli Krakowa w tym procesie.

– 27 maja 1990 roku odbyły się pierwsze wolne wybory samorządowe nie tylko w Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej – powiedział Barczyk. – Byliśmy prekursorem przemian demokratycznych w regionie.

Podkreślił, że zwycięstwo Komitetu Obywatelskiego Solidarności było w Krakowie jednoznaczne – zdobył on 73 z 75 mandatów. Kazimierz Barczyk wspominał pracę pierwszej rady miasta. – Zasiadali w niej liderzy Solidarności z całego Krakowa. Obradowaliśmy co tydzień do trzeciej nad ranem – wspominał. Przywołał także słowa Jacka Purchli, który stwierdził, że „27 maja 1990 roku w Krakowie skończył się komunizm”.

W swoim wystąpieniu przypomniał o działaniach legislacyjnych prowadzonych w Krakowie jeszcze przed wyborami. – Ówczesne władze PRL nie chciały się zgodzić na te reformy, ale przełomem okazał się rząd Tadeusza Mazowieckiego – podkreślił. Na zakończenie przypomniał, że walka o demokrację nadal trwa i wciąż wymaga zaangażowania.

Polska w znacznej mierze dziełem samorządowców

Podczas uroczystej sesji odczytano także list okolicznościowy przesłany przez prezydenta RP Andrzeja Dudę. – Tamto pamiętne głosowanie z 27 maja 1990 roku oznaczało nie tylko przywrócenie autentycznej samorządności, lecz także faktyczny początek decentralizacji państwa po upadku komunizmu – napisał prezydent. Według niego był to krok ku prawdziwej demokracji, zarówno w wymiarze lokalnym, jak i ogólnokrajowym.

W liście znalazło się też osobiste wspomnienie. – Z przyjemnością wspominam tamten czas naszych dysput i wspólnych poszukiwań najlepszych rozwiązań problemów miasta – pisał Andrzej Duda, nawiązując do swojej przeszłości jako radnego Krakowa.

Odczytany został także okolicznościowy list Wicemarszałek Sejmu RP Moniki Wielichowskiej.

Nie w kierunku magistratu, a miasta

Głos podczas sesji zabrał też prof. Andrzej Chwalba, specjalizujący się w historii XIX i XX wieku oraz historii Krakowa. – Jak państwo wchodziliście do urzędu, to zapewne mijaliście pomnik Józefa Dietla. Proszę zauważyć, że on nie patrzy w kierunku magistratu, a w kierunku miasta. To jest właśnie ta idea, że samorząd miejski, radni, są służbą wobec obywateli. A interakcja między obywatelami a władzą prowadzi do spraw istotnych – zwracał uwagę Andrzej Chwalba.

– Jako ludzie dawnej „Solidarności” staramy się kultywować tradycje, wartości i ideały tego ruchu społecznego. Od kilkunastu lat przywołujemy dawne wydarzenia, namawiając do ich obchodzenia i pamięci o nich. Nasze Stowarzyszenie podjęło decyzję o ustanowieniu Dni Wolności i Samorządności dla uczczenia przełomowych wydarzeń lat 1989-1990 – mówił Edward Edmund Nowak, Prezes Stowarzyszenia „Sieć Solidarności”.

Uroczystości uświetnił występ Leszka Wójtowicza.