50 lat rugby w Juvenii. Wspomnienia i plany na przyszłość [ZDJĘCIA]
Kiedyś Juvenia była klubem wieloksekcyjnym, skrytym pomiędzy wielkimi Cracovią i Wisłą, które powstały w tym samym roku. Dziś wszyscy w Krakowie kojarzą ją z rugby, w którym szkoli zawodniczki i zawodników. Dlaczego zrezygnowano z koszykówki i postawiono na inny sport? W znacznej mierze wymusiły to przepisy, ponieważ w kadrze zespołu było niewielu sportowców poniżej 25. roku życia.
Początki nie były proste. Zawodnik, a potem trener i prezes Leszek Samel, wspomniał, że w pierwszym sezonie drużyna przegrała wszystkie spotkania.
Dojeżdżał z Bytomia
W jubileuszowym spotkaniu wziął udział założyciel sekcji i pierwszy prezes Krzysztof Kalisz. Z Niemiec przyleciał Józef Fikoczek, pierwszy grający trener, który kilka razy w tygodniu przyjeżdżał do Krakowa pociągiem z Bytomia. Tam występował w zespole Czarnych, utrzymywał się z pracy na kopalni (górnik, ratownik górniczy).
Nie poszli drogą na skróty
Seniorzy Juvenii występują w ekstralidze (pierwszy awans w 2000 roku). Największy sukces odnieśli w 2009, gdy zdobyli brązowy medal mistrzostw Polski.
Klub od lat stawia na wychowanków, którzy zdobyli wiele laurów. Ta praca dziś przynosi owoce. Drużyna Konrada Jarosza wygrał jesienią komplet meczów i jest liderem. Smoki nie muszą więc wyłącznie przeszłością, bo przyszłość jawi się w jasnych barwach.
– Dlaczego idzie nam tak dobrze? Bo nie poszliśmy drogą na skróty – mówił w czasie gali prezes Rafał Budka.
Klub marzy o powstaniu w Krakowie centrum szkolenia rugby 7 (odmiana olimpijska). Do tego daleka droga, ale wiceprezydent Andrzej Kulig obiecał im nowe boisko treningowe, ponieważ obecnie wszystkie treningi i mecze muszą organizować na jednym, które znajduje się na kameralnym stadionie.
W czasie gali przedstawiciele miasta i klubu przyznawali odznaczenia zaslużonym sportowcom, działaczom i partnerom Juvenii.