500 + przerosło krakowskich urzędników?

Wszystkie większe polskie miasta mają kłopoty z rozpatrywaniem wniosków w ramach programu rządowego 500 plus. Tłumaczenia są różne, często pojawia się argument błędów po stronie wnioskodawców oraz potrzebnego czasu, aby odpowiednie organy zweryfikowały dane osób składających podanie na pierwsze dziecko. W Krakowie zaś pojawiły się sugestie, że urzędnicy zatrudnieni do tego zadania nie dają sobie rady. Wiceprezydent Krakowa nie potwierdza tych doniesień i wyjaśnia skąd opóźnienia.

Warszawscy urzędnicy mają do rozpatrzenia ponad 90 tysięcy wniosków. Media w stolicy donosiły o szturmie na rodziców. Najnowsze dane raportu mówią o tym, że 52 tysiące rodzin otrzymuje świadczenia. W stolicy Dolnego Śląska na razie zostało złożonych ok. 31 tysięcy wniosków. Wydanych decyzji jest jednak 17 tysięcy. Również w Łodzi na 32 tysiące złożonych wniosków 44% zostało zrealizowanych.

Drugie miejsce w kraju

Kraków okazał się drugim w Polsce miastem, w którym rodzice złożyli największą liczbę wniosków. Do 20 czerwca było to 39 691 wniosków, bez tych złożonych podwójnie. Ponad 16 tysięcy dotyczyło decyzji do rozpatrzenia na pierwsze dziecko, zaś ponad 23 tysiące na drugie i kolejne.

– Wydano do tej pory 20 722 decyzji ustalających prawo do świadczenia wychowawczego – informuje Joanna Dubiel z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

  • Przeważają decyzje dotyczące drugiego i kolejnego dziecka – jest ich blisko 17 tysięcy, na pierwsze dziecko jedynie 4 tysiące.
  • Do 22 czerwca ponad 19,3 tys. rodzin otrzymało prawie 72 tys. wypłat na kwotę niemal 36 mln złotych.


Urzędnicy czy odsetki?

Jeszcze przed rozpoczęciem programu rodzinnego, ministrowie z resortu rodziny zapowiadali, że pieniądze będą trafiać do portfeli obywateli jeszcze w kwietniu, przy czym zapewnili sobie alibi, przypominając, że według ustawy urzędnicy będą mieli trzy miesiące na wydanie decyzji.

Wiceminister Henryk Kowalczyk stwierdził jednak ostatnio, że gminy obracają dużymi środkami pieniężnymi i w związku z tym mogą odkładać pieniądze na kontach, aby zgromadzić odsetki. Tak zrobił Szczecin, który nie krył się, że „zarobił”… 8,7 tys. złotych.

Urzędnicy tłumaczą się też problemami z systemem rządowym, zwłoką w weryfikacji dochodów, liczbą ponad 16 tysięcy wniosków na pierwsze dziecko czy przymusem wprowadzania danych do systemu własnoręcznie.  Problem pojawił się również w pierwszych dniach składania wniosków, kiedy to 7 tys. dokumentów zostało wysłanych z błędami.

Pracują po godzinach

Tymczasem szeregowi urzędnicy narzekają na swoich kolegów od obsługi programu, a których UMK zatrudnił ok. 60.

– Przyjęto zasadę, że z względu na fakt, że decyzje te są związane z wydatkowaniem środków publicznych, pracownicy ci przygotowują decyzje administracyjne. Natomiast weryfikują i ostatecznie te decyzje wydają pracownicy UMK z wieloletnim doświadczeniem oraz praktyką w wydawania decyzji w sprawach związanych z opieką społeczną –  mówi wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig.

– Pracownicy Wydziału Spraw Społecznych UMK pracują także w czasie dodatkowym – po godzinach i również w soboty – wyjaśnia prezydent Kulig.

Liczba złożonych wniosków na pierwsze dziecko także nie ułatwia pracy. – Urzędnicy muszą sprawdzić spełnianie tzw. progów dochodowych wynikających z ustawy w oparciu o systemy informatyczne urzędów skarbowych i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wymaga to ręcznego zasilenia tych systemów danymi uzyskanymi we wnioskach złożonych w UMK – tłumaczy Kulig.

– Czas uzyskania odpowiedzi z tych systemów niekiedy wynosi kilka godzin, a w skrajnych przypadkach także dni – dodaje wiceprezydent.

Do końca czerwca

Zastępca Jacka Majchrowskiego twierdzi, że właśnie te przeszkody spowodowały przedłużenie czasu wydawania decyzji. – Niemniej do końca czerwca wydane zostaną wszystkie decyzje w stosunku do wniosków złożonych w kwietniu. Natomiast w lipcu planowane jest sukcesywne załatwianie pozostałych wniosków – deklaruje Andrzej Kulig.

– Należy dodać, że wypłaty dokonywane są na bieżąco – w ciągu dwóch-trzech dni od daty wydania decyzji administracyjnej – mówi.

Można się odwołać

Co zrobić, gdy decyzja jest negatywna? Można się odwołać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie. – Odwołanie składa się w terminie 14 dni od otrzymania decyzji – informuje Joanna Dubiel z UMK.