6-latek umówił się z kolegami na basen. W środku nocy

Nie wiadomo, jakby się zakończyła ta historia, gdyby idącego ulicą Ćwiklińskiej nie zauważył kierowca nocnego autobusu.

Kierowca jadący autobusem nr 669 około północy zauważył małego chłopca, który sam szedł ulicą. Zatrzymał się i zabrał go do pojazdu. Następnie powiadomił dyspozytora MPK o tym, co się wydarzyło.

Na miejsce została wysłana policja i ratownicy medyczni. – Lekarze stwierdzili, że dziecko nie wymaga pomocy medycznej. Policjanci podejmujący interwencję byli zaskoczeni, bo maluch miał przy sobie czepek, okulary pływackie i rurkę do nurkowania – mówi Sebastian Gleń z biura prasowego krakowskiej policji.

– Funkcjonariusze zapytali o to 6-latka, który stwierdził, że umówił się z kolegami z przedszkola na wspólne wyjście na basen – stwierdza policjant.

Od chłopca udało się dowiedzieć, jak się nazywa i gdzie mieszka. Mundurowi odwieźli go do mieszkania. – Jak się okazało chłopiec wyszedł z domu, gdy jego rodzice już spali, dlatego byli zaskoczeni całą sytuacją – mówi Gleń.

– Duże brawa dla kierowcy MPK! Gdyby nie jego empatia i zaangażowanie, mogło dojść do tragedii – dodaje przedstawiciel komendy wojewódzkiej.

fot. Ice Baths Australia