Aeroklub odpowiada na zarzuty. Urząd sprawdzi kontrowersyjny projekt
Po doniesieniach o kontrowersjach wokół tegorocznego Budżetu Obywatelskiego, urząd miasta zapowiada kontrolę. Prezydent Jacek Majchrowski ma w przyszłym tygodniu podjąć decyzję o liście zwycięskich projektów, w tym o przyszłości projektu „Skrzydła Krakowa”. Tymczasem Aeroklub Krakowski odpowiada na zarzuty.
O kontrowersjach wokół projektu „Skrzydła Krakowa” informowaliśmy we wtorek. Zarzuty dotyczą przede wszystkim sposobu promowania projektu: projektodawcy poprzez agencję reklamową zatrudnili osoby, które miały dostać po 1000 zł za zebranie 215 głosów. Radio Kraków dotarło nawet do osoby, która twierdzi, że osoby promujące projekt zbierały dane osobowe potrzebne do zagłosowania. Zarzut dotyczy też tego, że w materiałach promocyjnych była mowa głównie o lotach szkoleniowych i widokowych, podczas gdy to zakup trzech szybowców stanowi zdecydowaną większość planowanych kosztów.
W środę urząd miasta wydał komunikat w tej sprawie i zapowiedział sprawdzenie zwycięskiego projektu i sposobu realizacji tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. – W związku z wątpliwościami natury prawnej dotyczącymi jednego z projektów w tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego, który został w głosowaniu wybrany przez krakowian, ostateczna decyzja w sprawie listy zwycięskich projektów zostanie podjęta przez Prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego w przyszłym tygodniu, po zasięgnięciu opinii Rady Budżetu Obywatelskiego. Jej posiedzenie zaplanowano na początek przyszłego tygodnia – napisano w komunikacie.
Aeroklub odpowiada
Aeroklub Krakowski od wczoraj tłumaczy się ze sposobu, w jaki promował projekt. – Odpowiadając na komentarze informujemy, że Aeroklub Krakowski nie zatrudniał pracowników w ramach umowy o dzieło w celu zbierania głosów na projekt w budżecie obywatelskim. Agencja, z którą nawiązaliśmy współpracę, miała określone w umowie zadania promocyjne, niezwiązane ze zbieraniem głosów. Opublikowane ogłoszenie na jednym z portali nie jest naszego autorstwa i nie mamy wpływu na treści zamieszczane przez właściciela firmy – czytamy na profilu klubu na Facebooku.
Prezes aeroklubu Janusz Nowak przekonuje, że projekt miał na celu przede wszystkim promocję sportów lotniczych, a zakupiony sprzęt powiększy i uatrakcyjni w naturalny sposób infrastrukturę sportową i rekreacyjną Krakowa, nie inaczej jak istniejący tor kajakowy, czy baseny i siłownie na wolnym powietrzu. – Królewskie Miasto Kraków, jedno z najstarszych miast Polski, zawsze przyciągało ludzi do siebie. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy były warunki, jakie Kraków stwarzał jego mieszkańcom do realizacji swoich planów. Mamy w Krakowie wspaniałe uczelnie, naukę, sztukę, wielki sport, biblioteki, muzea – miejmy też i wielkich lotników, których wychowamy i wytrenujemy w Aeroklubie Krakowskim przy udziale miasta Krakowa – zachęca.
Nowak przypomina to, co mówią również przedstawiciele urzędu – że regulamin Budżetu Obywatelskiego nie precyzuje, w jaki sposób można promować zgłoszone projekty.
Może same loty?...
To, jak zakończy się cała sprawa, pokaże przyszły tydzień. Radny miejski Wojciech Krzysztonek przygotował interpelację do prezydenta, proponując rozwiązanie częściowe: organizację lotów, ale bez zakupu szybowców. – W moim przekonaniu ograniczenie zakresu rzeczowego projektu do pokrycia kosztów planowanych szkoleń oraz lotów widokowych bez konieczności wykupienia szybowców byłoby rozsądnym wyjściem z obecnej, kuriozalnej sytuacji. Takie rozwiązanie pozwoli także spełnić oczekiwania tych mieszkańców, którzy poparli w głosowaniu projekt „Skrzydła Krakowa” – proponuje Krzysztonek.