Aktywiści alarmują o cięciu kursów. ZTP: to nie cięcia, tylko matematyka

Społecznicy mówią o drastycznych cięciach w kursowaniu linii tramwajowych. Zarząd Transportu Publicznego przekonuje, że winne są remonty i ograniczona przepustowość torowisk.

O 40 składów mniej

Według Platformy Komunikacyjnej Krakowa na ulice miasta wyjeżdża obecnie tylko 220 składów tramwajowych zamiast 260. – Jest to najgorszy wynik w roku akademickim od co najmniej 10 lat. Oto zatem największe cięcia krakowskiej komunikacji tramwajowej od dekady – komentują aktywiści.

We wpisie opublikowanym 22 października napisali, że część linii można było utrzymać mimo remontów. Wskazali m.in. linię 49 z Nowego Bieżanowa, którą – jak twierdzą – można było skierować przez tunel pod Dworcem Głównym do Dworca Towarowego. W ten sposób miałaby zrekompensować zawieszone linie 17 i 19.

Platforma skrytykowała też decyzję o zawieszeniu linii 16, która mogłaby w ich ocenie kończyć trasę na os. Piastów. – Powstała petycja o powrót 16 podpisana przez ponad 600 osób, władze miasta ją jednak zignorowały – napisali autorzy wpisu.

Ich zdaniem ograniczenia zbyt mocno dotknęły północ miasta. Linia 18 kursuje rzadziej, a brak alternatywy zwiększył tłok w tramwajach 9 i 50. – Taniej jednak udawać, że się nie da – podsumowali aktywiści.

Zielone dachy na przystankach tramwajowych
Zielone dachy na przystankach tramwajowych
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

ZTP: nie cięcia, tylko remonty i matematyka

Dyrektor Zarządu Transportu Publicznego Łukasz Franek odniósł się do sprawy podczas czwartkowej nadzwyczajnej sesji rady miasta, poświęconej stanowi finansów miasta. Odrzucił oskarżenia o planowe cięcia. Zwracał uwagę, że wpis pomija kwestię możliwości technicznych oraz to, że po zbliżającym się otwarciu trasy do Wzgórz Krzesławickich i mostu Grunwaldzkiego sytuacja się poprawi.

Wyjaśniał, że sieć tramwajowa działa obecnie „na granicy możliwości”. – Południe Krakowa wisi na jednej ulicy, na ulicy Kalwaryjskiej, na jednym przejeździe przez rondo Matecznego, które jest niełatwym skrzyżowaniem – tłumaczył.

Franek przypomniał, że ograniczenia wynikają z prowadzonych jednocześnie remontów – m.in. na skrzyżowaniu Straszewskiego i Piłsudskiego oraz w rejonie Wzgórz Krzesławickich. – To, co jesteśmy w stanie tam skierować, to wjeżdża. Nigdzie nie ma w tym wszystkim chęci, żeby przyciąć pracę przewozową, tylko po prostu w tej sieci są skończone możliwości – mówił.

Sporne linie i przykłady

Dyrektor odnosił się też do poszczególnych linii. – Linia numer 49 jest zawieszona ze względu na brak możliwości postoju na pętli Tauron Arena Kraków, przez którą przejeżdża obecnie linia numer 5. Nie ma możliwości skierowania tam linii, która by zajmowała krawędź peronową, jeżeli przejeżdża tamtędy inna linia – podkreślił.

Jak mówił, podobne ograniczenia dotyczą zachodnich rejonów miasta. – Linia 14 jest wycofana z trasy do Bronowic, bo musieliśmy tam skierować 20 ze względu na przebudowę ulicy Straszewskiego i skrzyżowania z Piłsudskiego. Z uwagi na ograniczoną pojemność pętli Bronowice oraz pętli Mały Płaszów nie było możliwości utrzymania obu linii jednocześnie – tłumaczył. Zwracał też uwagę na skierowane w rejon ul. Karmelickiej autobusy.

Jak mówił, w przypadku Nowej Huty kluczowe znaczenie ma brak możliwości dojazdu do pętli Wzgórza Krzesławickie, co zmieni się od najbliższej soboty.

Powrót tramwajów do przystanku Jarzębiny, październik 2024
Powrót tramwajów do przystanku Jarzębiny, październik 2024

72, 722 i problem z Czerwonymi Makami

Sporo kontrowersji wzbudziła też likwidacja linii 72 i zastąpienie jej autobusem 722. Aktywiści wskazywali, że autobus nie dojeżdża do Czerwonych Maków, przez co Ruczaj ma gorsze połączenie z centrum.

– Zawsze odpowiadam pytaniem: którą linię mam zabrać z Czerwonych Maków, żeby zmieścić tam 722? O tym już nie ma w postach – komentował Łukasz Franek.

Według stanowiska ZTP, skierowanie 722 na Czerwone Maki nie było możliwe z powodu braku miejsca na pętli i ograniczonej liczby autobusów, co pozwoliło jedynie na zwiększenie częstotliwości kursów na obecnej trasie. Urzędnicy podkreślają też, że ulica Kalwaryjska jest obecnie w najwyższym stopniu wykorzystana, więc nie da się tam już wprowadzić dodatkowej linii tramwajowej.

Co z 16?

ZTP nie widzi obecnie potrzeby wznowienia kursowania linii 16.

– Podczas przebudowy pętli Mistrzejowice linia nr 16 kursowała do osiedla Piastów, jednak nie cieszyła się dużym zainteresowaniem pasażerów. Obecnie na odcinku Mistrzejowice – os. Piastów zapewniona jest alternatywa w postaci autobusów nr 123, 163 i 193, a na trasie linii nr 21 frekwencja nie uzasadnia zwiększenia liczby kursów tramwajowych – czytamy w odpowiedzi ZTP na nasze pytania.

Temat linii 16 i petycji powrócił w ostatnich dniach podczas Ławki Dialogu z prezydentem Aleksandrem Miszalskim. Padły zapowiedzi, że sprawa ma być jeszcze analizowana.

Część zmian tymczasowa

Miejska jednostka zapewnia, że wraz z końcem remontów sytuacja ma się poprawić. – Za chwilę będzie przywrócony 31 października most Grunwaldzki, wracamy z linią 18 na częstotliwość 7,5 minuty – mówił Łukasz Franek podczas wieczornej sesji.