Alarm bombowy na dworcu. Policja zatrzymała sprawcę
Około południa na dworcu autobusowym doszło do ewakuacji 250 osób. Powodem było fałszywe zawiadomienie o podłożonej bombie. Jak się okazało nie był to dowcip, ale zaplanowane działanie. 34-latek, który powiadomił służby, czekał na policjantów pod budką, z której wcześniej zadzwonił.
– Mężczyzna pytany o powody, dla których wykonał telefon na policję i przekazał informacje o bombie, przyznał, że zrobił to, bo chciał spędzić zimę w areszcie. 34-latek nie posiada stałego adresu zamieszkania, dlatego też trudne warunki pogodowe postanowił „przeczekać” za kratami – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji.
Policjanci dobrze znają bezdomnego. To nie pierwszy raz, kiedy zadzwonił z fałszywą informacją o podłożonej bombie. Z racji recydywy może dostać nawet osiem lat pozbawienia wolności.