Aleksander Miszalski: Chciałbym wbiec na drugą połowę tego meczu

Prezydent Krakowa podsumował kampanię referendalną, stwierdzając, że tak naprawdę toczyły się dwie. Aleksander Miszalski raz jeszcze zaapelował do mieszkańców o nieuczestniczenie w głosowaniu.

Aleksander Miszalski zostanie odwołany?

Aleksander Miszalski opublikował obszerne stanowisko podsumowujące kończącą się kampanię referendalną. Głosowanie w sprawie odwołania prezydenta Krakowa i rady miasta już w niedzielę 24 maja.

Miszalski stwierdził, że w mieście równolegle toczyły się „dwie kampanie”. Jedna – jak ocenił – miała charakter polityczny i była prowadzona przez środowiska opozycyjne, druga natomiast dotyczyła bezpośredniego dialogu z mieszkańcami.

Miszalski zarzucił inicjatorom referendum prowadzenie „bezpardonowej kampanii politycznej”, która – jego zdaniem – wykraczała poza granice etyki i ludzkiej przyzwoitości.

„W Krakowie odbyła się ważna debata”

Jednocześnie prezydent podkreślił, że ostatnie tygodnie przyniosły wiele spotkań i rozmów z mieszkańcami.

W swoim wpisie wskazał m.in. na „Ławki Dialogu”, debaty online, spotkania z mieszkańcami dzielnic oraz rozmowy podczas protestów i manifestacji.

Dziś widzę jak bardzo Krakowiankom i Krakowianom brakowało takiej pogłębionej rozmowy z władzami miasta
Aleksander Miszalski

Jak dodał, jeśli referendum okaże się nieważne, chce kontynuować taki model komunikacji z mieszkańcami przez kolejne lata kadencji.

Prezydent miasta Aleksander Miszalski
Prezydent miasta Aleksander Miszalski
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Prezydent apeluje o bojkot referendum

Aleksander Miszalski zaapelował także do mieszkańców o nieuczestniczenie w referendum odwoławczym.

Według niego skuteczne referendum mogłoby doprowadzić do chaosu organizacyjnego, nowych wyborów w środku wakacji i opóźnienia miejskich inwestycji.

Chcę dokończyć swoją kadencję i rozliczyć się z Wami za trzy lata podczas wyborów. To w dużej mierze nie jest przecież walka o lepszy Kraków, a o „wywrócenie stolika”
Aleksander Miszalski

Prezydent zaznaczył również, że jedynym sposobem na nieskuteczność referendum jest niska frekwencja.

– Dziś chciałbym „wbiec na drugą połowę tego meczu” i pokazać, że także dzięki referendum i Waszej konstruktywnej krytyce, kolejne trzy lata to będzie bardzo dobry czas dla Krakowa – zakończył Aleksander Miszalski.