Aleksander Miszalski rządzi Krakowem od miesiąca. Ocena? „Czwórka z minusem”
– Mam świadomość mojej odpowiedzialności, mam świadomość ciężkiej pracy, która mnie czeka. W Krakowie trzeba budować, ale trzeba budować rozsądnie – przekonywał 7 maja podczas swojego zaprzysiężenia na urząd prezydenta Krakowa Aleksander Miszalski. Od tego dnia minął nieco ponad miesiąc. O ocenę dotychczasowych działań nowego prezydenta poprosiliśmy prof. Andrzeja Piaseckiego, politologa z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
– Mam nadzieję, że Aleksander Miszalski, który niedawno otrzymał stopień doktora, którego rodzice są nauczycielami akademickimi i którego pierwszy zastępca (prof. Stanisław Mazur) tak wiele mówi o znaczeniu uczelni i studentów dla rozwoju miasta, w tej jednej sprawie (wymienionej uczelni), i w kontekście całego środowiska akademickiego, będzie aktywny i efektywny – podkreśla Andrzej Piasecki.
Jaka jego zdaniem będzie dalsza prezydentura Miszalskiego? – Pracowita, interesująca, ważna. I to zarówno dla miasta, jak i dla dalszej kariery politycznej Miszalskiego. Nawet gdy zachowa stanowisko przez dwie kadencje, to mając 54 lata, będzie jeszcze w sile wieku. Prezydentura może stać się dla niego najważniejszym punktem odniesienia w całej działalności publicznej. A dla miasta to może być czas największych wyzwań – kwituje ekspert.