Aleksander Miszalski rzuca stołkiem. „Nigdy się do niego nie przywiązywałem”
Prezydent miasta Aleksander Miszalski
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Cztery i pół godziny przed ciszą referendalną prezydent Krakowa, któremu grozi odwołanie, opublikował film. Raz jeszcze przekonuje Krakowian, by 24 maja zostali w domu i nie brali udziału w referendum.
Nagranie ma dokładnie 30 sekund i zostało przygotowane w konwencji spotu wyborczego. Aleksander Miszalski w białej koszulki z podwiniętymi rękawami siada na taborecie.
Spot Aleksandra Miszalskiego
Następnie mówi: – Zebrano podpisy pod referendum. Rozumiem te emocje. Wielu z was pyta mnie: „boisz się stracić stołek?”. Tu nie chodzi o stołek. Nigdy się do niego nie przywiązywałem – podkreśla i odrzuca krzesło na bok.
– Jeśli się czegoś boję, to tego, że Kraków zatrzyma się w rozwoju, że znów udusi się w smogu politycznych intryg. Ale referendum... Referendum się nie boję. Chcę dokończyć to, co zacząłem – deklaruje Miszalski.
Krakowskie referendum w sprawie odwołania prezydenta i rady miasta w niedzielę 24 maja. Głosowanie w godzinach 7:00-21.00.