Alkomat przed patrolem. Komendant ostro o sobotnim incydencie

W piątkowy wieczór kibice wracający z meczu Wisły Kraków ujęli sprawcę kolizji. Nie byłoby to dziwne, gdyby nie fakt, że sprawcą był strażnik miejski w służbowym wozie.

Około godziny 22:40 niedaleko skrzyżowania al. Kijowskiej z ul. Lea, doszło do kolizji z udziałem pojazdu straży miejskiej. Radiowóz, który jechał na sygnałach świetlnych, uderzył w zaparkowany samochód. Sprawcę zatrzymali świadkowie zdarzenia. Późnej okazało się, że strażnik wydmuchał 0,2 promila.

– Swoje postępowanie w tym zakresie prowadzi policja, a my swoje. Poleciłem, aby zrealizować wszystkie czynności, mające na celu wyjaśnienie tej sytuacji – mówi komendant krakowskiej straży miejskiej Zbigniew Ulman.

Komendant Zbigniew Ulman
Komendant Zbigniew Ulman
Krzysztof Kalinowski

Jak podkreśla, takie zachowania nie będą tolerowane, a dla strażnika, który był na służbie po spożyciu alkoholu, zakończy się to wydaleniem z jednostki. – Zbieramy oświadczenia osób, które były na miejscu oraz szczegóły dotyczące całej jego służby – dodaje komendant. 

Sprawcą kolizji był funkcjonariusz z kilkunastoletnim stażem pracy. Do tej pory nie złożył żadnych wyjaśnień czy oświadczeń w tej sprawie.

Incydent

Komendant Ulman zwraca uwagę, że taka sytuacja to wyjątek. – To incydent. Ostatni tego typu przypadek zdarzył się ze 20 lat temu – mówi.

Jednak aby więcej tego typu wypadków nie było, komendant polecił zmianę regulacji wewnętrznych w straży miejskiej.

– Strażnicy wychodzący do służby, będą każdorazowo badani na zawartość alkoholu – zapowiedział Zbigniew Ulman.