Andrzej Kulig: „Rynek Główny jest niczym zaklęty pierścień”

W rozmowie z Kraków TV Andrzej Kulig, wiceprezydent Krakowa stwierdził, że czas wzmocnić ofertę teatralną i wystawienniczą w Krakowie. Oprócz tego zauważył, że „Rynek Główny jest niczym zaklęty pierścień”. Chodzi o to, że wydarzenia odbywające się poza centrum często nie istnieją w świadomości ludzi.

W rozmowie z Kraków TV, Andrzej Kulig, zastępca prezydenta miasta ds. pomocy społecznej, kultury i promocji miasta poruszył temat krakowskiej kultury. Jedną z najważniejszych kwestii jest wyjście z ofertą kulturalną poza centrum Krakowa.

Kultura nie tylko dla centrum

- Deglomeracja kultury jest naprawdę istotna – przyznał Andrzej Kulig. -  Centrum jest niczym zaklęty pierścień, w którym wszystko się wydarza, a to, co poza nim już tym przedsięwzięciem nie jest. Oczywiście zmienia się to w naszej mentalności, ale z ogromnym oporem. W Nowohuckim Centrum Kultury miały miejsce wystawy wybitnych artystów -Dudy-Gracza czy Beksińskiego. Pokazuje to, że poza centrum też wiele się dzieje. Istnieje takie zaklęte myślenie, że coś, co się nie odbywa na Rynku Głównym w Krakowie, nie odbywa się wcale.

Zastępca prezydenta Majchrowskiego poruszył również temat kultury instytucjonalnej. – Mam na myśli stałe punkty programu funkcjonujące przez 365 dni w roku, czyli teatry, muzea, galerie. Trzeba je wzmocnić i dać im szansę, co będzie korzystne dla mieszkańców. Nie oznacza to w żadnym wypadku odejścia od festiwali, ale powinny one dostosowywać się do zmieniających się oczekiwań.

Turysta czy mieszkaniec?

Wiceprezydent zaznaczył również, że warto skupić się na zachęceniu odbiorców do aktywnego udziału w wydarzeniach.

- Nie da się oddzielić przedsięwzięć adresowanych do mieszkańca naszego miasta czy turysty. Wielu krakowian zwraca jednak uwagę na to, że sporo z nich jest adresowanych do przyjezdnych. Nie jestem do tego przekonany, ponieważ mieszkańcy mają możliwość uczestnictwa w wielu wydarzeniach , przez co często z nich nie korzystają. Naprawdę warto zachęcić ich do aktywnego uczestnictwa.