Andy Warhol w Krakowie. Ponad 5 tysięcy widzów zobaczyło unikatową kolekcję

29 sierpnia w Małopolskim Centrum Nauki Cogiteon odbył się uroczysty finisaż wystawy „Andy Warhol. Dialogi z pop-artem”. Przez kilka miesięcy ekspozycję obejrzało ponad 5 tysięcy osób. Publiczność miała okazję zobaczyć około stu prac ikony kultury masowej, z których wiele nigdy wcześniej nie było pokazywanych w Polsce.

Na wystawie znalazły się nie tylko słynne portrety Marilyn Monroe, kompozycje Sculls i Flowers, wykonane techniką sitodruku, ale także odręczne szkice, książki, ubrania, fotografie autorstwa Billy’ego Name’a i Rudo Prekopa, a nawet osobiste przedmioty Warhola. Całość uzupełniała figura artysty w skali 1:1, wykonana z plastiku – zgodnie z jego własnym życzeniem.

Ekspozycja w Cogiteonie została pomyślana jako projekt interdyscyplinarny, łączący sztukę z analizą naukową i nowoczesną oprawą audiowizualną. Współtworzyli ją akademicy z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i Akademii Muzycznej, dzięki czemu zwiedzający mogli odbierać prace Warhola w kontekście artystycznym, ale i naukowym.

– Duże zainteresowanie tą wystawą myślę, że wynika z różnorodności twórczości, którą staraliśmy się zaprezentować, w różnych kontekstach – zarówno tym artystycznym, ale również w kontekście naukowym. Dobór prac był bardzo przemyślany, ponieważ staraliśmy się pokazać wielopłaszczyznowość w twórczości Andy’ego Warhola jako osoby, która zmieniła patrzenie na sztukę i kulturę przełomu XX i XXI wieku, oczywiście używając odpowiednich narzędzi i mediów – mówi kuratorka wystawy dr Barbara Woźniak w rozmowie z LoveKraków.pl.

Warhol w oczach widzów

Wystawa spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem. W księdze pamiątkowej pojawiły się liczne wpisy pełne zachwytu, a w Cogiteonie gościli nie tylko mieszkańcy Krakowa i Polski, lecz także osoby z tak odległych krajów, jak Wietnam, Kanada czy Stany Zjednoczone.

– Reakcje były bardzo pozytywne. Widzowie wyrażali to również w swoich wpisach w księdze pamiątkowej. Widać w nich zachwyt i to, że ta wystawa była długo wyczekiwana. Andy Warhol to jest artysta bardzo dobrze znany na całym świecie. Mieliśmy gości z Wietnamu, Kanady, Stanów Zjednoczonych, nie mówiąc o krajach Europy. To dowód na to, że Andy Warhol do dziś ma swoich fanów i naśladowców – podkreśla Barbara Woźniak.

Wydarzeniu towarzyszyły warsztaty, projekcje filmowe, wykłady i audycje radiowe. Redaktor Piotr Metz opowiadał o fascynacjach muzycznych Warhola, prezentując także jego projekty okładek płyt. Publiczność mogła zobaczyć film Lubomira Sliwki „Andy Warhol. Amerykański sen”, a znany architekt i popularyzator sztuki Radosław Gajda przedstawił wykłady poświęcone miejscu Warhola w amerykańskim świecie artystycznym.

Wystawa została zorganizowana we współpracy z Muzeum Sztuki Nowoczesnej im. Andy’ego Warhola w Medzilaborcach na Słowacji. Wartość prezentowanej kolekcji szacowana jest na kilka milionów euro.

Uczestniczy finisażu mogli wysłuchać wykładu prof. Andrzeja Bednarczyka, rektora Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie – „Andy Warhol. Artystyczny crash-test”. Wieczór zakończył koncert słowackiego zespołu z utworami inspirowanymi piosenkami Julii Warholi, matki Andy Warhola.