Arsenić w Wiśle dopiero od lata. Chorwaci nieugięci
Wisła Kraków nie doszła do porozumienia z NK Osijek w sprawie wcześniejszego sprowadzenia na Reymonta 23-letniego defensora – Zorana Arsenicia. Piłkarz trafi więc do Krakowa latem, bo wcześniej podpisał kontrakt obowiązujący od 1 lipca.
O parafowaniu umowy z Chorwatem krakowianie poinformowali już 4 stycznia. Umowa została podpisana od 1 lipca 2017 roku na dwa sezony, z opcją przedłużenia o kolejne 24 miesiące. Manuel Junco, ówczesny wiceprezes Białej Gwiazdy, a dziś dyrektor sportowy, mówił nam na początku stycznia, że klub będzie chciał sprowadzić piłkarza już na rundę wiosenną tego sezonu.
– Jeżeli wymagania finansowe NK będą zbyt duże, to będziemy czekać na niego do lata – podkreślał Hiszpan w rozmowie z LoveKraków.pl.
Pół roku bez gry
Mimo że Wisła złożyła kilka ofert wykupu zawodnika, a następnie sam piłkarz chciał wcześniej rozwiązać umowę z NK Osijek, Chorwaci pozostali nieugięci. Arsenić, jesienią podstawowy lewy obrońca, na wiosnę jeszcze nie zagrał i ta sytuacja nie zmieni się do końca sezonu. Trener stawia na zawodników, którzy zostaną w klubie dłużej. W Wiśle usłyszeliśmy, że taka postawa obecnego pracodawcy Chorwata ma być przestrogą dla innych zawodników NK, którzy chcieliby wcześniej podpisać kontrakt z innym zespołem.
Uniwersalny obrońca
Arsenić urodził się 2 czerwca 1994 roku. Pierwsze kroki stawiał w NK Osijek, gdzie zadebiutował w ekstraklasie jako 19-latek. Dwa razy był wypożyczony do innych drużyn z tego kraju, po czym w 2015 roku wrócił do NK i wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie zespołu.
W tym sezonie nowy piłkarz Wisły zagrał w 17 meczach i zdobył dwie bramki. Jego drużyna zakończyła rok na trzecim miejscu. Mierzący 187 centymetrów zawodnik może grać na środku i po bokach defensywy.