Artyści staną przed sądem, czyli czas na "Rytuał"

W najbliższą sobotę odbędzie się premiera spektaklu „Rytuał” – pierwszej w Polsce adaptacji dzieła Ingmara Bergmana. W ostatnim czasie nie milkną dyskusje na temat relacji władzy i wolności artystycznej. - Relacje pomiędzy władzą a wolnością wypowiedzi artystycznej są niejasne, a nasza wolność być może ciągle znajduje się pod znakiem zapytania – przyznaje reżyser „Rytuału”, Iwona Kempa w rozmowie z LoveKraków.pl.

Telewizyjny film „Rytuał” z 1969 roku podejmuje kwestię roli artysty w świecie i nieustannego konfliktu twórców z cenzurą i biurokracją. W Teatrze im. Juliusza Słowackiego po raz pierwszy będzie można zobaczyć teatralną adaptację mało znanego dzieła jednego z najwybitniejszych twórców światowego kina, Ingmara Bergmana.

Władza kontra sztuka

Ostatnio granice wolności artystycznej to jeden z najczęstszych tematów w Polsce. Dyskusja rozpoczęła się przed premierą spektaklu „Śmierć i dziewczyna” w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Dlatego też tematyka „Rytuału” Bergmana wciąż pozostaje aktualna. - Bez przerwy musimy zadawać sobie pytanie, czy artystom wolno więcej i czy przestrzeganiem prawa kryją się ciągle suche przepisy czy ważne jest też to, kto żąda dla nas kary – przyznaje reżyser spektaklu, Iwona Kempa w rozmowie z LoveKraków.pl.

W spektaklu trójka aktorów zostaje oskarżona o prowokację teatralną, a śledztwo, które początkowo dotyczy jedynie sztuki, niespostrzeżenie wkracza w prywatny obszar życia bohatera. - Decyzję o realizacji spektaklu podjęłam w czerwcu, próby rozpoczęliśmy we wrześniu – mówi reżyser spektaklu. – Nikt z nas nawet nie pomyślał, że będzie to jeden z najbardziej aktualnych tematów w Polsce.

Premiera już w najbliższą sobotę na scenie Miniatura w Teatrze im. Juliusza Słowackiego. W rolach głównych zobaczymy Katarzynę Zawiślak-Dolny, Marcin Kuźmiński, Sławomir Maciejewski oraz Grzegorz Mielczarek.