Auto taranowało samochody i stanęło w ogniu. Właściciele wycenili straty

Właściciele sześciu staranowanych pojazdów wycenili straty na ponad 190 tys. zł. Ma to związek z szaleńczym rajdem po Nowej Hucie. Policja podała nowe informacje.

Stwarzał zagrożenie

Do zdarzenia doszło w miniony wtorek ok. godz. 12. 

Z relacji świadków wynikało, że kierowca poruszał się z dużą prędkością przez kilka osiedli w Nowej Hucie, w tym przez osiedle Wandy, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Według tych relacji mężczyzna po drodze uszkodził co najmniej kilka samochodów

Wszystko wskazywało też na to, że mógł być pod wpływem alkoholu lub narkotyków, choć, jak już informowaliśmy, to będą musiały potwierdzić służby.

Policjant
Policjant
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Co z badaniem trzeźwości?

Teraz policja przekazała nowe informacje w tej sprawie. 

Funkcjonariusze twierdzą, że w trakcie legitymowania 32-latek był pobudzony, a z czasem jego zachowanie stało się agresywne. 

W związku z tym, iż nie było możliwości przeprowadzenia badania pod kątem trzeźwości, pobrana została od mężczyzny krew do dalszej analizy.
Małopolska policja

Finalnie 32-latek został zatrzymany. 

Usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia, za co grozi kara do 5 lat więzienia. Ponieważ działał w warunkach recydywy, może być ona wyższa.

– Jeśli badania wykażą, że w momencie zdarzenia znajdował się pod wpływem alkoholu, musi się on liczyć również z odpowiedzialnością za to przestępstwo. Wobec 32-latka prokuratura zastosowała środki zapobiegawcze w postaci policyjnego dozoru oraz poręczenia majątkowego – przekazała w najnowszym komunikacie Iwona Szelichiewicz z biura prasowego małopolskiej policji.