Autobus do SSE Czyżyny. KPT odpowiada miastu

Dlaczego do Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Czyżynach nie dojeżdżają miejskie autobusy? Miasto od dłuższego czasu tłumaczy to brakiem miejsca do zawracania i postoju pojazdów. Po naszym ostatnim tekście, w którym pisaliśmy o braku postępów w tej sprawie, Krakowski Park Technologiczny przedstawia swoje stanowisko.

W sobotę informowaliśmy o najnowszym stanowisku miasta w sprawie uruchomienia linii autobusowej kursującej ulicą Życzkowskiego. Wynika z niego, że dotyczące tej sprawy utknęły w martwym punkcie. Powodem miał być brak terenu, na którym można byłoby utworzyć zgodną z przepisami pętlę do zawracania i postoju autobusów. W odpowiedzi na interpelacje radnych Wojciecha Krzysztonka i Łukasza Sęka prezydent informuje, że działki przy ulicy Życzkowskiego należą do Politechniki Krakowskiej i Krakowskiego Parku Technologicznego. Ale to KPT zarzuca brak odpowiedzi na przedstawioną propozycję uruchomienia linii. – W efekcie rozmów i określenia możliwości technicznych do przedstawicieli Krakowskiego Parku Technologicznego wysłana została propozycja możliwości uruchomienia linii. Dotychczas nikt z przedstawicieli KPT nie odniósł się do przedstawionej propozycji. Biorąc pod uwagę powyższe, obecnie kwestia podjęcia rozmów w ocenie Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie została wyczerpana – napisał prezydent Jacek Majchrowski.

Dorzucą się do kursów?

– Nie jest prawdą że propozycja uruchomienia w tym rejonie komunikacji autobusowej ze strony Miasta pozostała bez odpowiedzi – odpiera zarzuty Wojciech Przybylski, prezes zarządu KPT. – Propozycja ta była negocjowana zarówno podczas spotkań, jak i w drodze mailowej, z tym że firmy działające w strefie nie były w stanie zaakceptować oczekiwania Miasta, że pokryją 50 lub 70 procent kosztów funkcjonowania linii autobusowej. Argumentacja firm, z którą trudno się nie zgodzić, wskazywała, że pracownicy tych firm płacą w Krakowie podatki jak wszyscy inni i nie ma podstaw, żeby byli traktowani gorzej niż pozostali mieszkańcy – stwierdza.

To kwestia samorządu

KPT zastrzega też, że nie ma związku z brakiem miejsca pod budowę pętli, ponieważ nie posiada działek, które mogłyby pełnić taką funkcję. – W rejonie SSE Czyżyny KPT jest jedynie właścicielem działki, na której stoi budynek naszego inkubatora technologicznego. Fakt ten jest doskonale znany urzędowi miasta – zastrzega prezes KPT. Jak mówi, kwestia transportu publicznego, podobnie jak planowania przestrzennego, jest domeną samorządu. – Próba zrzucania odpowiedzialności za te obszary na prywatnych inwestorów lub inne podmioty nie wydaje się właściwa – komentuje.

Jak mówi, na terenie strefy działa około stu firm. Trudno sobie wyobrazić wyliczanie, w jakim stopniu dany podmiot korzysta z linii autobusowej i w jakim procencie miałby go współfinansować.

Dwa scenariusze: linia dowozowa albo przelotowa

Dyrektor Zarządu Transportu Publicznego Łukasz Franek, który wcześniej jako wicedyrektor ZIKiT brał udział w rozmowach na ten temat, przyznaje, że propozycja ze strony miasta zakładała współfinansowanie kursowania linii. – Dopóki ta linia kursowałaby tylko do strefy i z powrotem, obsługując stricte ten obszar, z naszego punktu widzenia byłaby linią dowozową – mówi. Propozycja była taka, by linia kursowała stosunkowo często, ale tylko z częściowym finansowaniem ze strony miasta. – Natomiast gdyby pojawiła się możliwość, aby autobusy przejeżdżały przez tę strefę, ale obsługiwały też większy obszar, linia byłaby po prostu włączona do systemu, służyła większej grupie mieszkańców – stwierdza dyrektor Franek.

Przyznaje też, że w odpowiedzi na interpelację znalazł się skrót myślowy, który mógł postawić Krakowski Park Technologiczny w złym świetle. – KPT reprezentował najemców biurowców z tego obszaru. KPT nie stanowił tu bariery, to firmy nie wyraziły zgody na przedstawioną propozycję – mówi.

W efekcie, pomimo deklaracji dobrej woli z różnych stron, nic na razie nie wskazuje na to, by kursowe autobusy pojawiły się na ul. Życzkowskiego przed momentem, kiedy powstanie nowa droga łącząca ul. Stella Sawickiego z planowanym Małopolskim Centrum Nauki.

Politechnika czeka na nową drogę

Na taki scenariusz nastawia się też najwyraźniej Politechnika Krakowska. Rzeczniczka uczelni Małgorzata Syrda-Śliwa podkreśla, że politechnika bierze udział w rozmowach o stworzeniu szerszej koncepcji układu drogowego w tym miejscu. – Uważamy, że na obecnym etapie, w związku z dynamicznym rozwojem tego rejonu Krakowa, uzasadnione jest myślenie właśnie o całościowej koncepcji układu drogowego i systemu komunikacji. Taka szeroka koncepcja powinna uwzględniać układ dróg przylegających, w tym m.in. ulicę Życzkowskiego i tworzyć spójną całość – podkreśla.

W praktyce oznacza to znaczące odsunięcie w czasie usprawnienia dojazdu do biurowców przy ul. Życzkowskiego. Z drugiej strony to teraz chyba jedyna szansa na przezwyciężenie pata, jaki od dłuższego czasu blokuje postępy w tej sprawie. – Jesteśmy w tej kwestii otwarci na wszelkie rozmowy z miastem i jego jednostkami i mamy nadzieję, że wspólnie ze wszystkimi zainteresowanymi stronami uda się wypracować koncepcję uwzględniającą potrzeby Małopolskiego Centrum Nauki, miasta, Politechniki Krakowskiej, mieszkańców i pracowników tej okolicy – deklaruje rzeczniczka politechniki.