Badania z udziałem UJ pokazują, jak naprawdę rozprzestrzeniali się Słowianie

Analizy DNA starożytnych populacji zmieniają obraz ekspansji Słowian. W międzynarodowym projekcie uczestniczyli badacze z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W badaniach prowadzonych przez Instytut Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka w Lipsku brali udział uczeni z wielu europejskich ośrodków. Polskę reprezentowali m.in. dr hab. Michał Wojenka z Instytutu Archeologii UJ oraz dr hab. Iwona Wronka, prof. UJ, z Instytutu Zoologii i Badań Biomedycznych.

Wyniki opublikowano w prestiżowym czasopiśmie „Nature”. – To pierwsze tak szeroko zakrojone badania starożytnego DNA, które pozwalają w nowy sposób spojrzeć na początki Słowian – podkreśla dr hab. Michał Wojenka.

Migracje całych społeczności

Naukowcy przebadali szczątki ponad 550 osób, które żyły między VI a VIII wiekiem na terenie od Niemiec po Bałkany. Analizy DNA wykazały, że ponad 80 procent populacji miało pochodzenie wschodnioeuropejskie.

Zmiana była szczególnie widoczna na północy, gdzie doszło do niemal całkowitej wymiany ludności. Na południu, przede wszystkim na Bałkanach, migranci mieszali się z lokalnymi mieszkańcami. – Wyniki sugerują, że w migracjach brały udział całe wspólnoty, a nie tylko wojownicy. To duża zmiana w spojrzeniu na ten proces – zaznacza prof. Iwona Wronka.

Elastyczność zamiast podbojów

Z badań wynika, że sukces Słowian nie polegał na militarnych podbojach. O sile wspólnot decydowała prostota gospodarki, egalitarne zasady życia i zdolność adaptacji do nowych warunków. – Słowianie oferowali atrakcyjną alternatywę wobec rozpadających się struktur świata rzymskiego – komentują autorzy artykułu.

Podkreślają też, że Słowianie tworzyli społeczności oparte na więzach rodzinnych i elastycznych strukturach, które łatwo dostosowywały się do zmieniającej się rzeczywistości.

Ważna rocznica dla krakowskiej archeologii

Publikacja zbiegła się z 30. rocznicą śmierci profesora Kazimierza Godłowskiego, archeologa związanego z Krakowem. Jego badania nad początkami Słowian przez lata stanowiły punkt odniesienia w dyskusjach naukowych.

– Możliwość współtworzenia badań opublikowanych w „Nature” to nie tylko prestiż, ale i ukłon w stronę dorobku profesora Godłowskiego, którego prace wciąż inspirują – dodaje dr hab. Michał Wojenka.