Banki radzą Cupiałowi wyprowadzić Wisłę poza Tele-Fonikę. Optymistyczny raport

W najnowszym rankingu Deloitte dotyczącym przychodów klubów ekstraklasy w 2014 roku, Wisła Kraków awansowała na podium, ale minimalnie straciła w porównaniu z 2013. Cracovia awansowała z dziewiątego miejsca na siódme i po Legii zanotowała najwyższy wzrost przychodów. Z kolei w "Pulsie Biznesu" możemy przeczytać o szansie na lepsze czasy w Tele-Fonice należącej do Bogusława Cupiała, właściciela Wisły. Banki chcą pomóc, ale stawiają jeden warunek.

Raport bierze pod uwagę przychody z dnia meczowego, z transmisji spotkań oraz komercyjne. Nie wlicza zysków z transferów.
W 2014 roku 16 klubów zanotowało przychód 375 mln zł. Był niższy o 1 procent w porównaniu z 2013, ale wynika on ze spadku Zagłębia Lubin. W tym roku eksperci prognozują wzrost, bo Miedziowi, po rocznej grze w I lidze, wracają do elity.

Niedościgniona Legia, podium Wisły, wzrost przychodów Cracovii

Z raportu wynika, że w klubach polskiej ekstraklasy poprawia się stosunek wypłacanych wynagrodzeń do osiąganych przychodów. Liderem rankingu jest Legia, która w ubiegłym roku po raz pierwszy przekroczyła przychód powyżej 100 mln złotych (101,5). Drugie miejsce zajmuje mistrz Polski, Lech Poznań, który miał jednak ponad dwa razy niższe przychody (44,6 mln). Na podium awansowała Wisła (26,7 mln), a siódma jest Cracovia (18,3 mln).

– Po raz czwarty w naszym zestawieniu warszawski klub jest niezaprzeczalnym liderem. Póki co, żaden z pozostałych klubów pod względem przychodów nie ma nawet szans, by się do niego zbliżyć. Przychody Legii są większe niż trzech następnych klubów razem wziętych – podkreśla Marcin Diakonowicz, Partner w Dziale Audytu, Lider Sports Business Group Poland, Deloitte.

13 klubów zanotowało wzrost przychodów. Tu liderem również jest Legia (6,6 mln zł, 7 proc.), ale korzystnie wypada Cracovia (4,77 mln, 35 proc). Wisła znalazła się wśród trzech klubów, które zmniejszyły przychody, ale jest to zmiana prawie niezauważalna (0,65 mln, 2 proc.).

Coraz lepiej wygląda też stosunek wypłacanych wynagrodzeń do osiąganych przychodów. Poprawiło go osiem klubów, w tym Cracovia i Wisła.

Na razie nie widać wpływu reformy rozgrywek (dodatkowe siedem meczów w sezonie) na zwiększenie zysków. – Zmiany te miały wpłynąć znacząco na zwiększenie przychodów z dnia meczu oraz z transmisji telewizyjnych i wpłynąć na zrównoważenie budżetów klubowych. W analizowanym przez nas sezonie zmian tych jeszcze jednak wyraźnie nie widać. Być może ich wpływ będzie bardziej widoczny już w kolejnym sezonie wraz z podpisaniem nowej umowy na transmisję meczów – mówi Przemysław Zawadzki, Starszy Menedżer w Dziale Audytu, ekspert grupy sportowej, Deloitte.

Banki: wyprowadzić Wisłę z Tele-Foniki

Wisła od czterech lat jest w kryzysie. W 2013 roku problemy zaczęła mieć też Tele-Fonika, firma właściciela i sponsora klubu, Bogusława Cupiała. Od tego czasu nie wykonała do Wisły żadnego przelewu.

Tele-Fonika, wciąż największy producent kabli w Europie Środkowo-Wschodniej, może się jednak odbić. Współpracuje z bankami i chce zmniejszyć zadłużenie. „Puls Biznesu” napisał, że poprosiła banki o miliard złotych na refinansowanie zadłużenia. Chętni są, ale mówią wprost: nie będą finansować klubu.

To może się wiązać z ostatnimi doniesieniami na temat chęci sprzedaży części udziałów w Wiśle przez Tele-Fonikę. Problemem jest jednak dług wewnętrzy klubu wobec Tele-Foniki, który ma wynosić nawet 120 mln zł.