Bardzo duży postęp Cracovii w zdobywaniu punktów. Były sędzia kwestionuje rzut karny
I od „jedenastki” podyktowanej przez sędziego Patryka Gryckiewicza zaczniemy. Początkowo nie gwizdnął faulu, ale sytuację długo analizował VAR, po czym został wezwany przed monitor i zmienił decyzję. Do siatki trafił Benjamin Kallman.
Karny w meczu Cracovii ze Stalą. Jednoznaczna ocena
Zdaniem Adama Lyczmańskiego, byłego arbitra ekstraklasy, obecnie eksperta Canal+, gospodarze nie powinni otrzymać karnego. Uważa, że Marvin Senger nie faulował Jakuba Jugasa. – Kompletnie nie rozumiem tej decyzji. Zawodnik Stali zagrał piłkę przepisowo. To nie był atak na nogę przeciwnika. Inicjatorem tego kontaktu był piłkarz Cracovii, który z impetem kopie w podeszwę buta zawodnika Stali. Ta decyzja jest dla mnie niezrozumiała i jeszcze ta żółta kartka, która była drugą Sengera… Moim zdaniem sędziowie się pomylili — stwierdził Lyczmański w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”.
Chwalił zespół za nastawianie w drugiej połowie: realizację planu, dążenie do wyrównania i wygrania. – Mecz był bardzo intensywny. Pokonaliśmy 10 kilometrów w biegach szybkich i 2,5 w sprintach – to był najlepszy wynik w tym sezonie. Cieszę się, że narzuciliśmy intensywność w grze. W piłce chodzi o konkrety, ale nie mamy się czego wstydzić, choć musimy dążyć do wygrywania – mówił.
Po remisie ze Stalą Cracovia straciła miejsce na podium. Spadła z drugiego na czwarte miejsce, ale w liczbie zdobytych punktów widać duży postęp, jeżeli porówna się rundę jesienną tego sezonu do poprzedniego. Podopieczni Kroczka mają 20 „oczek”, co oznacza, że zdobywają średnio dwa na mecz. Tymczasem w grudniu 2023 21. punkt zdobyli trzy dni przed Wigilią, gdy wygrali zaległe spotkanie z Legią Warszawa. Potrzebowali do tego 19 meczów.