Barometr zawodów drogowskazem na rynku pracy [Rozmowa]
Diagności samochodowi, kierowcy samochodów ciężarowych, spawacze czy szefowie kuchni – to między innymi zawody deficytowe w Krakowie. Krakowski rynek pracy jest zaś przepełniony m.in.: dziennikarzami, nauczycielami, specjalistami od PR czy florystami. O barometrze zawodów rozmawialiśmy z Żanetą Zatorską z Wojwódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie.
Dawid Kuciński: Jaka jest aktualnie stopa bezrobocia w Krakowie i całej Małopolsce?
Żaneta Zatorska, Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie: Sytuacja w Krakowie jest dużo lepsza niż w pozostałych częściach Województwa Małopolskiego. Stopa bezrobocia rejestrowanego wynosi 6% w porównaniu do 11,2% w Małopolsce i 13% w całym kraju.
W jaki sposób barometr może pomóc bezrobotnym? Bo to, że ktoś wie, jakich zawodów unikać, a jakie wybierać, nic nie daje, jak np. kończy studia (program trwa 4 lata) albo jest wykształconym, powiedzmy, cieślą.
„Barometr zawodów” jest narzędziem, które obrazuje sytuację na rynku pracy. Jest ona prognozowana w grudniu na kolejny rok. Przeznaczona jest przede wszystkim dla osób, które chcą zmienić lub uzupełnić swoje kwalifikacje poprzez podjęcie szkoleń, studiów podyplomowych lub praktyk zawodowych. Informacja ta nie służy stricte do podejmowania decyzji o wyborze kierunku kształcenia z racji tego, że cykl nauki trwa kilka lat. Ale można ją uwzględnić jako dodatkowe źródło wiedzy. Patrząc na kolejne edycje badania – są zawody, w których od kilku lat sytuacja jest niezmienna, np. jest na nie wciąż małe zapotrzebowanie.
Należy jednak zdać sobie sprawę – samo wykształcenie nie jest jedynym czynnikiem, który decyduje o naszych szansach na rynku pracy. Wręcz dla wielu pracodawców sama dziedzina wykształcenia ma niewielkie znaczenie – patrzą oni na prezencję kandydata, umiejętności logicznego myślenia, analityczne, komunikacyjne, jasność formułowania myśli itp. Badają za pomocą testów raczej predyspozycje do szybkiego uczenia się i adaptacji, niż sprawdzają konkretną wiedzę akademicką.
Dlatego Barometr może być drogowskazem – w jakim kierunku pójść, co zrobić, aby szanse na rynku pracy zwiększyć. Np. wspominany cieśla może podszkolić się w kierunku dekarza (tych na rynku jest raczej niewielu) lub zająć się stolarką meblową (jeśli na jego terenie ten przemysł się rozwija). Barometr zawodów wskazuje także powiaty z terenu Małopolski, w których prawdopodobieństwo znalezienia pracy w interesującym nas zawodzie jest większe.
Jeszcze raz chcę podkreślić – nie ma kierunków kształcenia, które „skazują” na bezrobocie. Jeśli ktoś natomiast nie wie, czym mógłby się zająć i jego starania w poszukiwaniu pracy nie przynoszą efektów, warto pójść po poradę do doradcy zawodowego, który pomoże w określeniu predyspozycji zawodowych i pokaże możliwe kierunki działań.
Czy będą organizowane szkolenia, o ile to w ogóle możliwe, z tych deficytowych zawodów?
Nie możemy stwierdzić na pewno, że szkolenia będą organizowane we wszystkich zawodach deficytowych, dlatego że zależy to również od wysokości środków z Funduszu Pracy, jakimi Urzędy będą dysponować w kolejnym roku. Jednak warto wiedzieć, że powiatowe urzędy pracy tworzą na początku każdego roku analizę potrzeb szkoleniowych osób bezrobotnych i na tej podstawie plany szkoleń. Są to dokumenty, które określają jakie szkolenia będą finansowane przez PUP w kolejnym roku kalendarzowym. Celem analizy potrzeb szkoleniowych jest nie tylko odpowiedź na oczekiwania osób bezrobotnych, ale przede wszystkim stwierdzenie jakie szkolenia zwiększą szansę na uzyskanie zatrudnienia.
Wyniki "Barometru zawodów" mają w tej analizie duże znaczenie dlatego, że PUP starają się dofinansowywać przede wszystkim te szkolenia, które umożliwią uzyskanie kwalifikacji w zawodach deficytowych, a więc tych najbardziej pożądanych na rynku pracy.
Czy ta tendencja zawodów deficytowych jak i nadwyżkowych utrzyma się w 2014 roku?
Prognoza jest w trakcie przygotowania. Wyniki na 2014 r. będą dostępne w styczniu, wtedy zobaczymy, które z zawodów pozostały w tych samych kategoriach, jak w 2013 r. Jest jednak spora grupa zawodów, w których sytuacja jest niezmienna od kilku lat, zwłaszcza w kategorii zawodów nadwyżkowych. Są to np. politolodzy, pedagodzy, socjolodzy, ekonomiści, fizjoterapeuci i masażyści, kucharze, mechanicy pojazdów samochodowych – ze względu na to, że są to bardzo popularne kierunki studiów lub kierunki kształcenia w szkołach zawodowych, co roku bardzo wielu absolwentów wchodzi na rynek pracy. Część z nich oczywiście znajduje pracę, ale wszystkich rynek pracy nie jest w stanie „wchłonąć”.
Co z robotnikami fizycznymi, którzy zawsze się przewijali w takich badaniach, przynajmniej w skali całej Polski? Nie ma jednak na nich zapotrzebowania na rynku pracy w Małopolsce?
Często sprawdza się zasada, że im niższe wymagania względem pracownika, tym więcej kandydatów jest zdolnych i chętnych podjąć taką pracę. Tak jest w przypadku pracowników fizycznych. Natomiast należy mieć świadomość, że zapotrzebowanie na pracowników fizycznych wzrasta sezonowo. Dodatkowo zawód ten cechuje spora rotacja.
Zobacz, jakie zawody są deficytowe w Krakowie >>
Barometr zawodów, który został uruchomiony w 2010 roku i jest współfinansowany ze środków unijnych, co roku informuje o tym, jakie jest zapotrzebowanie na rynku pracy w województwie małopolskim, poszczególnych powiatach oraz w samym Krakowie. W mijającym roku najbardziej poszukiwanymi pracownikami byli: analitycy i operatorzy systemów teleinformatycznych, diagności samochodowi, kierowcy samochodów ciężarowych, pracownicy do spraw finansowo-księgowych ze znajomością języków obcych, programiści i administratorzy stron internetowych, projektanci i administratorzy baz danych, spawacze metodą MIG/MAG i TIG, specjaliści ds. zastosowań informatyki oraz szefowie kuchni.
Metodologia barometru została wypracowana w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku jako element szerszego systemu prognozowania zmian na rynku pracy. Prognozowanie to miało dostarczyć informacje osobom kreującym politykę zatrudnienia oraz instytucjom świadczącym usługi pracodawcom i bezrobotnym.
"Prognoza tworzona jest dla każdego powiatu przez pracowników powiatowych urzędów pracy, w tym: pośredników pracy, doradców zawodowych, osoby odpowiedzialne za współpracę z przedsiębiorcami i za organizację szkoleń, a także asystentów EURES (Europejskich Służb Zatrudnienia) i liderów klubów pracy. W Krakowie prognozę przygotowują pracownicy Grodzkiego Urzędu Pracy oraz przedstawiciele prywatnych agencji zatrudnienia" – czytamy na stronie barometr.obserwatorium.malopolska.pl. Od 2010 roku „Barometr zawodów” realizowany jest w całej Małopolsce i jest ona na razie jedynym regionem w Polsce wykorzystującym to narzędzie.