Bartosz Kapustka strzelcem pierwszego gola w 2016 roku

Dokładnie o godzinie 12:18, w 17. minucie Treningu Noworocznego, padła pierwsza w tym roku bramka na polskich boiskach. Pierwsza drużyna Pasów ograła III-ligowe rezerwy 3:1.

Klątwa nad strzelcem pierwszej bramki

Piłkarze pierwszej drużyny Cracovii długo nie chcieli strzelić pierwszego gola. Powód? Utarło się, że strzelec będzie miał potem pecha, niebawem odejdzie z klubu. W końcu jednak kibice doczekali się inauguracyjnego trafienia. Bramkę uznano Bartoszowi Kapustce, choć duży udział w tym, że piłka znalazła się w sieci, miał także obrońca rezerw Patryk Moskal.

Cetnarski w… bramce

W meczu, którego jedna połowa trwała 20 minut, drugiego gola strzelił Marcin Budziński. W tym czasie w polu karnym był również… Grzegorz Sandomierski. W drugiej połowie bramkarz Pasów grał w ataku, a między słupkami stanął… Mateusz Cetnarski. Śmiechu było co nie miara, Mateusz Cetnarski kilka razy z bramki porywał się aż na drugą stronę boiska.

Rezerwy odpowiedziały jednym golem, a na listę strzelców wpisał się Pawlusiński. To bardzo znane nazwisko w Cracovii. Bramkę zdobył jednak nie Dariusz, który przez lata grał w pasiastej koszulce, a jego syn, który jest zawodnikiem zespołu z ulicy Kałuży.

Wynik ustalił tuż przed końcem meczu Grzegorz Sandomierski, który wykorzystał rzut karny. Z Treningu Noworocznego zostali zwolnieni obcokrajowcy. Nie było też Krzysztofa Pilarza i Huberta Wołąkiewicza, a nie zagrał Mateusz Wodowiak.

Dumny trener hokeistów

Przed meczem życzenia złożyli wiceprezydent Krakowa Katarzyna Cięciak (symbolicznie jako pierwsz kopnęła piłkę) oraz Janusz Filipiak, prezes Cracovii. – Wszystkiego dobrego! W 2016 roku będziemy grać pięknie w piłkę i hokeja - powiedział profesor.

Choć trening był piłkarski, to pojawił się na nim Rudolf Rohacek. Szkoleniowiec hokeistów z dumą prezentował trofeum za zdobycie Pucharu Polski. Comarch Cracovia zdobyła go w środę w Nowym Targu.

Na minus obelgi

Atmosferę wspaniałego święta popsuła część kibiców. Nie mogli się powstrzymać przed wulgarnymi przyśpiewkami w stronę Wisły Kraków. Na szczęście była to niewielka grupa, ale mały niesmak pozostał.

Cracovia- Cracovia II 3:1 (1:0)

Bramki: Kapustka (17.), Budziński (25.), Sandomierski (39. Karny) – Pawlusiński (33.)