To będzie „dziwny” mecz. Najazd kibiców Wisły na Bełchatów
Skra jest w podobnej sytuacji do Sandecji Nowy Sącz. Nie chodzi tylko o to, że oba zespoły walczą o utrzymanie w I lidze. Drużyny Jakuba Dziółki i Tomasza Kafarskiego (do niedawna Stanislava Vargi) rozgrywają mecze w roli gospodarza na innych stadionach. Skra występuje w Bełchatowie i jej mecze przeważnie nie przyciągają tłumów. Przykład? 5 marca rywalizację z Podbeskidziem Bielsko-Biała śledziły zaledwie 43 osoby. W lutym organizatorzy poinformowali o 1 425, ponieważ na bliski wyjazd wybrali się kibice ŁKS-u. W piątek „najazd” na Bełchatów zaplanowali fani Białej Gwiazdy, którzy zamówili ponad 1000 biletów.
– To będzie dość „dziwne” spotkanie, bo choć gramy na wyjeździe, trybuny zostaną zdominowane przez naszych kibiców. To wsparcie będzie dla nas bardzo ważne. Mam nadzieję, że wspólnie będziemy mogli się cieszyć po końcowym gwizdku – liczy trener Radosław Sobolewski.