Blisko 3 mln zł dla zarządów miejskich spółek. Gibała pyta „za co”, miasto odmawia odpowiedzi

Radny Łukasz Gibała pyta o uzasadnienie niemal 3 mln zł wynagrodzeń zmiennych w miejskich spółkach. Magistrat odpowiada: cele są niejawne, bo chroni je ustawa.

Wysokość wynagrodzeń zmiennych członków zarządów miejskich spółek w Krakowie ponownie stała się przedmiotem sporu między radnym opozycyjnym Łukaszem Gibałą a magistratem. Chodzi o łącznie 2 953 676,16 zł, które – jak wynika z dokumentów urzędu – przyznano za 2024 rok, a wypłacono w 2025 roku.

Sprawę nagłośnił przewodniczący klubu Kraków dla Mieszkańców który w mediach społecznościowych poinformował, że miasto odmówiło wskazania konkretnych osiągnięć uzasadniających wysokość tych kwot.

– W wielu komentarzach pytaliście: „za co te premie?”. Pytanie jest słuszne, tym bardziej że takie informacje powinny być jawne. Dlatego poprosiłem o wskazanie osiągnięć, które uzasadniałyby wysokość wynagrodzeń. Najpewniej nie będziecie zdziwieni, ale odpowiedzi odmówiono – napisał radny.

„To nie premie, tylko ustawowa część wynagrodzenia”

Stanisław Kracik, zastępca prezydenta Krakowa
Stanisław Kracik, zastępca prezydenta Krakowa
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Miasto w oficjalnej odpowiedzi podkreśla jednak, że określenie „premie” jest nieprawidłowe

Jak wyjaśnia zastępca prezydenta Krakowa Stanisław Kracik, chodzi o wynagrodzenie zmienne, które wynika wprost z ustawy o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami.

– Prezesi oraz członkowie zarządów spółek z udziałem gminy nie otrzymują z tytułu pełnionej funkcji żadnych premii. Wynagrodzenie zmienne stanowi obligatoryjną część wynagrodzenia całkowitego członka organu zarządzającego – wskazuje w piśmie do radnego. 

Zgodnie z przepisami część zmienna jest uzależniona od realizacji rocznych celów zarządczych i może wynosić maksymalnie 50 proc. rocznego wynagrodzenia podstawowego. W krakowskich spółkach limit ten – jak podkreśla urząd – ustalono na poziomie do 25 proc.

Cele są, ale niejawne

Komunikacja MPK
Komunikacja MPK
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Kluczowym elementem sporu pozostaje brak informacji o szczegółowych celach zarządczych. Miasto tłumaczy, że nie może ich ujawnić, ponieważ ustawa przewiduje w tym zakresie wyłączenie jawności.

– Uchwały w sprawie zasad kształtowania wynagrodzeń są jawne, z wyłączeniem informacji dotyczących celów zarządczych, ich wag oraz kryteriów realizacji. Ujawnienie tych danych mogłoby narazić spółkę na szkodę – wskazuje Kracik. 

Z pisma wynika również, że szczegółowe cele ustalają rady nadzorcze spółek, a prezydent miasta nie uczestniczy w przyznawaniu ani ustalaniu wysokości wynagrodzeń zmiennych. Jednak to prezydent powołuje członków rad nadzorczych. 

Najwyższe kwoty w MPK, MPO i spółkach infrastrukturalnych

Zestawienie przekazane radnemu obejmuje m.in. zarządy MPK, Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, MPEC czy Wodociągów Miasta Krakowa. Najwyższe kwoty sięgają ponad 114 tys. zł dla prezesów niektórych spółek.

Gibała wcześniej komentował, że wypłaty następują w czasie trudnej sytuacji finansowej miasta.

– Wygląda na to, że w najbardziej zadłużonym mieście w Polsce pieniądze zawsze się znajdą. Szkoda tylko, że nie na łatanie dziur w jezdniach, a na łatanie portfeli prezesów – napisał w styczniu.