Blokowali drogę na Wawel. Sąd nie mógł rozpocząć procesu
Utrudnienie w dostępie do materiału dowodowego okazało się być powodem, dla którego sąd zdecydował się odroczyć ponowny proces m.in. kilku działaczy Komitetu Obrony Demokracji. Działacze 18 grudnia 2016 roku, podczas wizyty m.in. Jarosława Kaczyńskiego w Krakowie, blokowali drogę na Wawel.
Grupa protestujących, którzy nie zgadzali się na upolitycznienie Wawelu, postanowiła zablokować wjazd. Policja usunęła ich siłą i wystawiła mandaty. Sąd Rejonowy ukarał pięciu obwinionych karą grzywny od 300 do 500 zł. Od tego wyroku protestujący się odwołali i w październiku sąd postanowił umorzyć wszystkie postępowania. Policja nie zamierzała tego tak zostawić i złożyła zażalenie na tę decyzję, którą za słuszną uznał sąd wyższej instancji.
21 marca rozpoczął się (choć nie do końca) ponowny proces w tej sprawie. Na sali stawili się wszyscy obwinieni. Jednak ich obrońcy zawnioskowali o przerwę w z powodu braku możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym. Chodzi o zapis filmowy z wydarzenia.
– Chciałbym się zapoznać z materiałem dowodowym. Niestety, zostało mi to uniemożliwione, ponieważ usłyszałem, że mam zapłacić za płyty, na których nagrany jest film. Nie znam przepisów, które każą płacić obwinionym za materiały – stwierdził mecenas Tomasz Cyrol.
Wtórował mu adwokat Tomasz Banaś. – Nie wiemy, na czym opiera się oskarżenie. Przecież równie dobrze może być tam film z wakacji oskarżyciela – ironizował mecenas. Sędzia odroczył rozprawę na drugi tydzień kwietnia.