Bohaterzy przyciągnęli mieszkańców Krakowa
1 marca w ramach obchodów Dnia Żołnierzy Wyklętych stowarzyszenie Studenci Dla RP po raz drugi wystartowało z akcją ,,Namioty Wyklętych”. Ogólnopolska inicjatywa miała na celu upamiętnienie bohaterów podziemia antykomunistycznego i przybliżenie ich historii.
Kombatanci przyciągnęli tłumy
Od godziny 10.00 na krakowskim Rynku zgromadzeni mieli możliwość zapoznania się z losami powojennych bohaterów w specjalnie przygotowanych na tę okazję namiotach. Wewnątrz nich na gości czekały tabliczki przedstawiające wizerunki niezłomnych i ich życiorysy. Kilkugodzinnej akcji towarzyszyły wystąpienia historyków z Muzeum Armii Krajowej i Instytutu Pamięci Narodowej. Podobnie jak w zeszłym roku największym zainteresowaniem cieszyła się obecność kombatantów wojennych, którzy walczyli z okupantem.
Jak przyznają organizatorzy akcji, wydarzenie już osiągnęło spory sukces, a ludzie coraz mocniej dostrzegają niezłomną postawę żołnierzy.
– Zainteresowanie z tematyką Wyklętych z każdym rokiem rośnie, widać że ludzie chętnie sięgają po tę wiedzę, niezależnie od wieku. Jest wielu młodych mieszkańców Krakowa, ale zainteresowanie starszych ludzi również jest zauważalne. Mamy spotkania z kombatantami, na których wielu z nich jest obecnych – informuje Maciej Jędrychowski ze stowarzyszenia Studenci Dla Rzeczypospolitej.
Ignorancja ze strony rządu
Przez wiele lat każdy kolejny rząd pomijał tematykę Żołnierzy Wyklętych, promując w tym czasie inne wydarzenia. Dopiero w 2011 roku dzięki wieloletnim staraniom m.in. organizacji kombatanckich udało się ustalić święto ich pamięci na dzień 1 marca. Data jest wspomnieniem wykonania wyroku śmierci w więzieniu mokotowskim na siedmiu członkach jednostki partyzanckiej Wolność i Niezawisłość.
– Myślę, że promowanie Żołnierzy Wyklętych to w dużej mierze działania Instytutu Pamięci Narodowej. Jedyne, za co można podziękować polskiemu rządowi, to za ustanowienie ich święta. Niestety nie zauważamy żeby działania państwa wykraczały poza wyznaczenie symbolicznej daty. Promowanie pamięci bohaterów wypływa głównie z oddolnej inicjatywy ludzi – podsumowuje Maciej Jędrychowski.