Brak dokumentów i kontrola ministerstwa w Komitecie Konkursowym ZIO 2022
Czwartkowe posiedzenie komisji mającej na celu zbadanie funkcjonowania komitetu konkursowego odpowiedzialnego za aplikację Krakowa do organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich otarło się o kuriozum. Radni nie dostali dokumentów, o które prosili, a zamiast Jagny Marczułajtis-Walczak tłumaczyła się Magdalena Sroka.
Brak dokumentów, źródłem media
Dokumenty, które pozwoliłyby odnieść się do działalności komitetu i biura komitetu zostały dostarczone do mitycznego pokoju nr 307 – poinformowała mecenas radnych, którzy nie kryli swojego zdziwienia. Dlatego też ciężko mówić o merytorycznej dyskusji. – Wszystkiego dowiadujemy się z mediów – przyznał radny Ryszard Kapuściński.
Na komisję została zaproszona była przewodnicząca komitetu, poseł Jagna Marczułajtis-Walczak, ponieważ miała zdać sprawozdanie z działalności stowarzyszenia pod jej wodzą. Niestety nie pojawiła się, tłumacząc swoją absencję posiedzeniem sejmu. Do sprawozdania został wyznaczony obecny dyrektor biura komitetu Marcin Kandefer. – Szkoda, że nic o tym nie wiem – stwierdził z uśmiechem.
Kontrola z ministerstwa sportu
19 maja rozpocznie się audyt finansowy stowarzyszenia Komitet Konkursowy Kraków 2022 i potrwa około dwóch tygodni. Obecnie podobne czynności przeprowadzają kontrolerzy z ministerstwa sportu. – Są badane finanse, dlatego nie można udostępnić tych samych dokumentów do audytu – powiedziała Magdalena Sroka, która musiała się również tłumaczyć z działalności poprzednich władz komitetu.
Między innymi z tego, dlaczego wyprodukowanie spotu promującego ZIO w Krakowie tyle kosztowało. Jak twierdzi Sroka, koszty nie były duże, ponieważ całość zrobiono w postprodukcji (bez zdjęć plenerowych, wykorzystanie zdjęć archiwalnych oraz kręcenie młodych sportowców na tle blue box), a do tego komitet miał mało czasu, by wydać pieniądze, które dostał z ministerstwa sportu. – Koszt produkcji nie odbiega od materiałów, które w ten sposób powstają. Taki materiał musi kosztować od 300 tysięcy do miliona złotych. Stowarzyszanie robiło rozpoznanie rynkowe, były trzy oferty – wybrano najniższą. A to jedyna szansa, aby z tych środków skorzystać. Więc do wyboru było albo coś zrobić, albo nie i czekać aż pieniądze przepadną – tłumaczy obecna przewodnicząca KKK 2022. Wiceprezydent Sroka zapewniła, że finanse są kontrolowane przez gminę miejską Kraków, ministerstwo i sam Międzynarodowy Komitet Olimpijski.