Brak konkretów w sprawie dawnych basenów
Przy alei 3 Maja, na terenie po dawnych basenach Cracovii, ma powstać kompleks rekreacyjny. O tym, że stanie się to „wkrótce”, słyszymy od klubu od kilku lat. Nie wykluczone, że termin ponownie się przesunie, bo Cracovia pracuje nad nową koncepcją zagospodarowania zaniedbanego obszaru.
Miejska dżungla
Obiekty sportowe pomiędzy stadionem Wisły a pętlą Cichy Kącik już dawno ustąpiły miejsca bujnej roślinności. Gałęzie, sterty śmieci, napisy, rozsypujące się mury – tak wygląda teren w centrum miasta, przy samych Błoniach. Rewitalizacja ponad 3-hektarowego obszaru była przedmiotem umowy: miasto zgodziło się, by firma Comarch stała się większościowym udziałowcem MKS Cracovia pod warunkiem przeprowadzenia inwestycji do końca 2016 roku.
Na miejscu istniejących ruin miałby powstać otwarty dla mieszkańców kompleks sportowy, m.in. z pełnowymiarowym boiskiem piłkarskim, trybunami, zadaszonymi i otwartymi kortami tenisowymi, zapleczem, placem zabaw oraz parkingiem dla samochodów osobowych i autokarów. Była mowa też o restauracji lub klubie fitness oraz hotelu zbudowanym przez ewentualnego zewnętrznego inwestora.
Gdzie zmieścić tyle drzew?
Problemem stojącym na drodze do rozpoczęcia realizacji tych zamierzeń okazała się wycinka zieleni. Na terenie przy al. 3 Maja usunięcia wymagałoby ponad 170 drzew, w tym część cennych okazów. Pod koniec lutego ubiegłego roku Wydział Kształtowania Środowiska wydał zgody na ich wycięcie, ale jak zwykle w takich przypadkach nakazał wykonanie nasadzeń zastępczych w ilości znacznie przekraczającej liczbę wyciętych roślin. Inwestor musiałby posadzić ponad czterysta drzew albo uiścić kilkumilionową opłatę obliczoną zgodnie z obowiązującym algorytmem.
Czterysta sadzonek nie zmieściłoby się przy nowym kompleksie, pojawiło się więc pytanie, gdzie wykonać nasadzenia. Klub wolał posadzić drzewa „u siebie”, czyli np. przy obiektach przy ul. Wielickiej lub przy stadionie po przeciwnej stronie Błoń. Urzędnicy proponowali inne lokalizacje, np. w parkach czy przy pasach drogowych.
Terminy przesunięte
Klub najwyraźniej pogodził się z faktem, że nie będzie mógł posadzić drzew tylko przy związanych z nim obiektach. W styczniu, na jego wniosek, urząd miasta rozszerzył lokalizację nasadzeń zastępczych o tereny przy ulicach Hofmana i księcia Józefa oraz przy alei Jana Pawła II. Co ważniejsze, przedłużył też o dwa lata, aż do końca 2016 roku, czas na usunięcie 131 spośród wymienionych we wnioskach drzew. – Jako uzasadnienie swojej prośby dotyczącej prolongaty terminu wnioskodawca podał, iż pomimo uzyskanych decyzji zezwalających na usunięcie drzew, zależy mu na pozostawieniu jak największej liczby egzemplarzy. W związku z powyższym nastąpią zmiany w projekcie, które najprawdopodobniej pozwolą na zachowanie części drzewostanu – informuje Filip Szatanik z urzędu miasta.
Wielka tajemnica
To oznacza równocześnie, że maleją szanse na zakończenie budowy zgodnie z deklarowanym wcześniej terminem. W 2016 roku inwestycja ma się dopiero rozpocząć, a trudno zakładać, by tak duże zamierzenie udało się w całości przeprowadzić w ciągu jednego sezonu. Jakich dokładnie zmian w projekcie możemy się spodziewać? Czy faktycznie wiążą się tylko z chęcią ograniczenia wycinek? Na te pytania, podobnie jak na prośby o oszacowanie terminów zakończenia prac, klub konsekwentnie odmawia odpowiedzi.
Dyrektor ds. marketingu i PR Cracovii Dariusz Guzik odsyła jedynie do kilkuzdaniowego, niewnoszącego nowych informacji komunikatu. – Przesunięcie terminu wiąże się ze zmianą planu zagospodarowania terenu, która ma na celu modyfikację układu urbanistycznego, przez co będziemy w stanie zachować dużą część drzewostanu stanowiącą teren zielony Krakowa – czytamy w opublikowanym stanowisku klubu.
Część roślin została już wycięta. Będzie lepiej widać straszące od lat ruiny.