Brak porozumienia w sprawie Cracovii. Jaka będzie przyszłość budynku?

Inwestorzy chcą galerii handlowej, jednak władze miasta stanowczo protestują. W sprawie przyszłości Hotelu Cracovia wciąż nie udało się uzyskać porozumienia. O możliwościach wykorzystania legendarnego obiektu rozmawiano podczas spotkania w Artetece Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej.

Debata zorganizowana w ramach cyklu „Spotkania z architekturą” rozpoczęła się od prezentacji projektu Nowej Cracovii. W myśl propozycji spółki Echo Investment stary obiekt należy wyburzyć. W miejscu dzisiejszego hotelu ma pojawić się natomiast wielopoziomowa galeria handlowa. – Chcemy osiągnąć spójną całość urbanistyczną – mówił architekt Artur Jasiński. – Dążymy do tego, by punkt ten był salonem, z którego wchodzi się do miasta lub na Błonia. Staramy się, aby nie była to betonowa pustynia.

Według Jasińskiego to właśnie handel jest obecnie najbardziej opłacalny i może przynieść najwięcej korzyści. Trzy poziomy budynku mogłyby zostać zatem przekazane dla realizacji handlowych funkcji komercyjnych. W obiekcie znalazłyby się ponadto cztery sale kinowe, restauracje, kawiarnie, klub fitness, a także część przeznaczona dla biur i powierzchni technicznej. Poniżej planowana jest również budowa dwóch kondygnacji podziemnych parkingów na około 760 miejsc.

Miasto: nie dla galerii handlowej

Pomysł nie spodobał się jednak władzom miasta. – Żadne z istniejących dokumentów planistycznych nie daje możliwości zlokalizowania domu handlowego w tej części Krakowa – powiedziała Elżbieta Koterba, wiceprezydent ds. rozwoju miasta. – Teren ten nie jest predysponowany do takich funkcji. Proponowane rozwiązanie obciąża miejsce ze względów ruchowych. Jest to ponadto zaburzenie ładu przestrzennego. Jak twierdzi Koterba po wybudowaniu domu towarowego przestrzeń w pobliżu Hotelu Cracovia mogłaby utracić wszystkie aktualnie posiadające walory. Teren zostanie zniszczony i zmniejszy się jego prestiż. – Po wpisie do ewidencji zabytków obiekt ten nie jest już tylko własnością inwestora i autora projektu – dodała wiceprezydent. – Jest własnością wszystkich, bo wszyscy korzystają z estetyki budynku.

Władze Krakowa zwróciły jednak uwagę na duży potencjał adaptacyjny obiektu. Ich zdaniem plan miejscowy daje szansę na rozbudowę Cracovii i znalezienie innych rozwiązań przestrzennych. – Obrót powyżej dwóch tysięcy metrów powierzchni handlowej nie jest możliwy – mówił Grzegorz Stawowy, radny miasta. – Dopuściliśmy jednak większą ilość funkcji usługowych. Istnieje możliwość wybudowania na wyższych kondygnacjach mieszkań, a także realizacja tam funkcji publicznych. Według radnego w budynku mógłby powstać łatwy do adaptacji urząd wykorzystujący przestrzeń biurową obecnego hotelu. Aktualny projekt uniemożliwia natomiast racjonalne wykorzystanie budynku i znacznie zwiększa problemy komunikacyjne.

Argumentacja władz miasta nie do końca przekonała jednak przedstawicieli inwestora. Ich zdaniem galerie handlowe stały się obecnie obiektami, w których tętni życie miasta. Są miejscem spotkań i rozrywki. Zwolennicy projektu powołali się na badania przeprowadzone wśród mieszkańców Krakowa przez TNS Polska. – Krakowianie jednoznacznie wskazują, że w Nowej Cracovii powinna dominować funkcja handlowo-usługowa połączona z rozrywką, kinem, rekreacją i kulturą – powiedział Krzysztof Giemza, Dyrektor Działu Centrów Handlowych. – 66 procent ankietowanych odpowiedziało, że taki projekt najlepiej pasuje do tego obiektu.

Reakcja obecnych na spotkaniu mieszkańców pokazała jednak, że zadowolenie krakowian z propozycji budowy Nowej Cracovii nie jest aż tak duże. Mieszkańcy negatywnie oceniali pomysł utworzenia w mieście kolejnej galerii handlowej. Krytykowali również inwestorów za niechęć do poszukiwania kompromisów. – Nie zastanawiajmy się, czy powinniśmy zburzyć Cracovię, czy też nie – podsumował dyskusję architekt Stanisław Deńko. – Popatrzmy na prawdziwe wartości, które są ponadczasowe i dalekie od wszelkich spekulacji finansowych i ekonomicznych.