Brakuje pieniędzy na komunikację i oświetlenie. Ostre cięcie o 20 proc.?
Radny: „Brakuje 200 mln zł na komunikację”
Na poniedziałkowym posiedzeniu komisji infrastruktury Rady Miasta Krakowa radni pytali o planowane wydatki na utrzymanie komunikacji miejskiej w 2025 roku. Michał Starobrat z klubu Kraków dla Mieszkańców ocenił, że przedstawione kwoty oznaczają realne cięcia w ofercie przewozowej.
– Jeśli budżet jest realistyczny, jak zapewniał prezydent Miszalski, to w przyszłym roku planujecie ciąć komunikację o 20 proc. – mówił Starobrat.
Jak wyliczał, miasto zabezpieczyło „ponad miliard złotych”, podczas gdy – jak przypomniał – prezydent Stanisław Kracik wskazywał wcześniej, że „minimum to 1,2 mld zł”.
Radny dopytywał, w których obszarach miasto zamierza szukać brakujących 200 mln zł i jak miałoby wyglądać ewentualne ograniczenie wozokilometrów. Podkreślił, że przyjęcie takiego budżetu będzie oznaczać „bolesne decyzje dla pasażerów”.
Cięcia w oświetleniu? „Które dwa dni tygodnia wyłączymy światło?”
Starobrat zwrócił uwagę również na pozycję dotyczącą oświetlenia ulic.
– Aktualnie wydajemy około 48 mln zł, a w budżecie zapisaliście 35 mln zł. Które dwa dni w tygodniu będziecie wyłączać oświetlenie? – pytał przedstawicieli magistratu.
Radny mówił także, że krakowian „nie stać, aby kolejne lata żyć obietnicą budowy metra, zamiast realizacji drobnych inwestycji”.
Odwołał się ponadto do planów dotyczących utrzymania dróg. – W tym roku wydaliśmy 56 mln zł, a w przyszłym ma być o 21 mln zł mniej. To nie jest działanie prorozwojowe – ocenił.
„Nie ma podstaw do twierdzenia o cięciach w komunikacji”
Zastępca prezydenta Krakowa Stanisław Kracik odpierał zarzuty radnego. – Nie ma żadnych podstaw, aby twierdzić, że będziemy radykalnie zmniejszali wozokilometry czy rozkłady jazdy – podkreślił.
Nie potrafił jednak konkretnie odpowiedzieć na pytania radnych. Kilka razy powtarzał, że już odpowiedział na pytania.
Jak dodał, wprowadzanie nowych linii tramwajowych będzie się bilansowało dzięki wygasaniu komunikacji zastępczej.
– To nie jest tak, jak prezentuje radny, że jest dramat i wszystko zostało wyłączone z realizacji – mówił Kracik. Jednocześnie przyznał, że możliwości finansowe miasta są ograniczone.
– Kołderka jest krótka i nic więcej nie zrobimy. Nie da się ponad to, co możliwe – dodał.
– Zakładamy wykonanie podobnej pracy przewozowej jak w tym roku – komentował Łukasz Franek, dyrektor Zarządu Transportu Publicznego.
Oświetlenie: miasto rozważa rezygnację
Zastępca prezydenta odniósł się również do finansowania modernizacji oświetlenia. Wyjaśnił, że sytuacja jest „bardziej złożona”, a miasto analizuje różne scenariusze.
– Jesteśmy blisko decyzji o wycofaniu się z partnerstwa publiczno-prywatnego dotyczącego wymiany oświetlenia – poinformował.
Samorząd przygotowuje alternatywny program, który miałby być finansowany kredytem zaciągniętym przez miasto. – Jesteśmy przygotowani do realizacji oszczędnościowego programu na własny rachunek – dodał.