Bramkarz Wisły: Nie ma co filozofować, trzeba zapie... [VIDEO]
– Jesteśmy w ciężkiej sytuacji, jak nie w tragicznej – nie ukrywa Michał Miśkiewicz. W sobotę Wisła przegrała mecz o sześć punktów z Podbeskidziem 1:2 i spadła na 15. miejsce w tabeli.
– Tak być nie może. To się nie należy ani właścicielowi, ani kibicom. Musimy zapieprzać – powiedział po ostatnim gwizdku bramkarz Wisły Kraków. Miśkiewicz w starciu z Góralami dwukrotnie musiał wyciągać piłkę z siatki.
Już we wtorek krakowianie staną przed szansą na rehabilitację. Zmierzą się w Kielcach z Koroną.