Bramkarz Wisły: Ruch nas zdominował, przegraliśmy zasłużenie
Po fatalnym meczu Biała Gwiazda przegrała z ostatnią drużyną tabeli. – Ruch był dużo lepszy – nie ukrywa Patryk Małecki. A Łukasz Załuska, który popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, był bardzo niepocieszony.
O ile do przerwy Wisła wydawała się mieć spotkanie pod kontrolą, to w drugiej połowie jej gra posypała się. Krakowianie wygrali więc jesienią tylko jeden mecz wyjazdowy, łącznie zdobyli w delegacji zaledwie pięć punktów.
– Takiej Wisły nie chcemy oglądać. Musimy wziąć się w garść i od rundy wiosennej wygrywać na wyjazdach – mówi trener Kazimierz Kmiecik.
Dobra forma w końcówce rundy
Krakowianie przegrali jedną bramką, ale rozmiar porażki mógł być wyższy. Na drodze rywalom stawał jednak bardzo dobrze dysponowany Łukasz Załuska. – Wolałbym nie obronić żadnego strzału, a wygrać lub co najmniej zremisować. W ostatnich meczach pokazałem się z dobrej strony, więc mogę żałować, że czeka nas przerwa – przyznaje bramkarz Białej Gwiazdy.
Jak podkreśla, w drugiej połowie Wisła nie pokazała charakteru. – Wiedzieliśmy, że Ruch jest w bardzo trudnej sytuacji, ma nóż na gardle i za wszelką ceną będzie chciał wygrać. My powinniśmy wyjść z takim samym nastawieniem, ale nie zrobiliśmy tego i zasłużenie przegraliśmy – podkreśla Załuska.
Zostawić Sobolewskiego i Kmiecika
Patryk Małecki, który podkreśla, że Ruch był w piątek dużo lepszy, bardzo żałuje, że trudnego roku Wisła nie zakończyła miłym akcentem. Chciałby, by drużynę wciąż prowadzili Radosław Sobolewski i Kazimierz Kmiecik. – Świetnie się uzupełniają i razem możemy przywrócić Wiśle należne jej miejsce. Po krótkim odpoczynku wracamy do ciężkiej pracy – mówi skrzydłowy.