Brutalny rajd nastolatków przez Kraków. Napadli na dzieci i taksówkarza

Pistolet na gumowe kule, gaz pieprzowy i nielegalne substancje. Krakowscy policjanci zatrzymali dwóch nastolatków, którzy w jeden wieczór sterroryzowali dzieci oraz kierowcę taksówki.

Krakowscy policjanci zatrzymali dwóch nastolatków w wieku 16 i 17 lat, którzy w minioną sobotę przeprowadzili brutalny rajd przez miasto. Młodzi agresorzy najpierw zaatakowali dzieci na Grzegórzkach, a niedługo później dokonali rozboju na taksówkarzu w rejonie Azorów.

Atak na dzieci i broń na kulki 

Wszystko zaczęło się 18 kwietnia około godziny 19:00. Napastnicy podeszli do 15-latka i jego 12-letniego kolegi. Sytuacja od początku była niezwykle groźna. 

– Dwóch młodych mężczyzn podeszło do 15-latka oraz jego 12-letniego kolegi i grozili im przedmiotem przypominającym broń – relacjonuje małopolska policja. 

Starszy z chłopców został uderzony w głowę, a agresorzy zabrali jego rzeczy. Jeden z napastników miał też kierować groźby karalne w kierunku młodszego z chłopców.

Jak się później okazało, „bronią”, którą terroryzowano dzieci, był pistolet na gumowe kule. Znaleziono go przy zatrzymanych wraz ze skradzionymi przedmiotami.

Napad na taksówkarza 

Gdy policjanci z „dwójki” patrolowali Grzegórzki, oficer dyżurny odebrał kolejne zgłoszenie. Tym razem dwóch sprawców zaatakowało na Azorach. 

Policja-zdjęcie ilustracyjne
Policja-zdjęcie ilustracyjne
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Kierowca taksówki miał zostać zaatakowany w rejonie Azorów. Dwóch młodych mężczyzn rozpyliło w jego kierunku gaz pieprzowy i skradli należący do niego telefon komórkowy o wartości blisko 6 tysięcy złotych – informują funkcjonariusze.

Szybkie zatrzymanie i surowe kary 

Dzięki błyskawicznej akcji policjantów, podejrzani zostali namierzeni na jednej z pobliskich ulic. Mimo że nie reagowali na polecenia, zostali szybko obezwładnili. Przy nastolatkach znaleziono nie tylko łupy i pistolet, ale także nielegalne substancje.

Konsekwencje dla obu młodych mężczyzn są bardzo poważne. – 16-latek trafił na 3 miesiące do okręgowego ośrodka wychowawczego. O jego dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny – podaje policja. 

Jego 17-letni wspólnik będzie sądzony jak dorosły. Usłyszał zarzuty rozboju i posiadania narkotyków. Grozi mu od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny oraz zakaz kontaktowania się z ofiarami.