Brzęczek o Brown Forbesie: Nie wykluczamy drastycznego ruchu
Wisła ma spory problem ze strzelaniem goli (napastnik nie trafił do siatki w ligowym meczu od sześciu miesięcy), tymczasem drużyna nie może liczyć na Felicio Browna Forbesa, który ze wszystkich "9" znajdujących się w kadrze pierwszego zespołu ma największy potencjał. Jak już wielokrotnie pisaliśmy, Kostarykanin w drugim z kolei oknie transferowym chciał odejść do Chin, ale sprzedaż nie doszła do skutku. Klub w tej sytuacji też nie jest bez winy, bo po zgrupowaniu w Turcji pozwolił zawodnikowi na wyjazd do Niemiec, zamiast zobowiązać go do treningów w Polsce, by piłkarz mógł być przydatny drużynie.
Po Jerzym Brzęczku widać, że jest wzburzony zachowaniem napastnika i zdecydowanie cedzi słowa, by nie powiedzieć za dużo. Choć i tak jego komentarz jest mocny.
– Jestem coraz bardziej sfrustrowany i rozczarowany zachowaniem Forbesa. Jasno przekazałem moje stanowisko, a klub je zaakceptował. Felicio od poniedziałku jest chory… Nie chcę teraz tego komentować, ale to dla mnie trudna sytuacja. Pokazuje, na kogo możemy liczyć, a na kogo nie. Teraz najważniejszy jest sobotni mecz z Lechią, ale po nim musi nastąpić jakiś ruch. Niewykluczone, że drastyczny – podkreśla Brzęczek.
Turek na celowniku
W ostatnich godzinach okna transferowego krakowski klub pozyskał środkowego pomocnika Marko Poletanovica i napastnika/skrzydłowego Elvisa Manu. Ten pierwszy jest gotowy do gry od początku, z kolei Holender nie jest optymalnie przygotowany fizycznie.
WP Sportowe Fakty poinformowały, że do Wisły może dołączy turecki napastnik Adem Buyukiem, który jest bez klubu. Trener potwierdza, że klub rozmawia z 35-latkiem, który jest wolnym zawodnikiem po rozwiązaniu umowy z Yeni Malatayspor (w tym sezonie 21 występów, pięć goli i dwie asysty w tureckiej ekstraklasie).
– Prowadziliśmy rozmowy przed zamknięciem okienka, byliśmy zainteresowani. Opcja pozostaje, ale ewentualne decyzje zostawiam na czas po meczu w Gdańsku – zaznacza.
W poniedziałek Wisła wyjechała na zgrupowanie do miejscowości Tleń – niedaleko Grudziądza, gdzie grała w Pucharze Polski, i Gdańska. To właśnie tam drużyna przygotowywała się do sobotniego spotkania, które rozpocznie się o godzinie 20.