Brzydki zapach w tramwajach. Zimą będzie gorzej?
INTERWENCJE. Zima zbliża się wielkimi krokami. Z dnia na dzień robi się coraz chłodniej, więc idealnym i ciepłym miejscem na schronienie przed mrozem są dla bezdomnych głównie tramwaje. Ulgowe traktowanie ich przez kontrolerów i brzydki zapach, jaki unosi się w pobliżu, irytuje innych pasażerów. – Takich osób nie można wyprosić z pojazdu – informuje rzecznik MPK.
– Zapach, jaki wyczuwam czasami jest mocniejszy, czasami słabszy – mówi zapytany o problem pasażer Daniel. – Tramwajami jeździ też sporo turystów, którzy właśnie wysiedli z „ultranowoczesnych” pociągów PKP i myślą o dostaniu się do hotelu. Czeka ich przykra niespodzianka…
Obowiązkiem prowadzących autobusy i tramwaje jest reagowanie na każdy przypadek nieodpowiedniego zachowania pasażerów, którzy przeszkadzają innym w podróży. Marek Gancarczyk z MPK zaznacza, że pasażerowie zawsze, gdy tylko zauważą osoby zachowujące się agresywnie, mają obowiązek powiadomić o tym dyspozytorów, którzy natychmiast proszą o interwencję służby porządkowe – straż miejską lub policję.
„Postępujmy odpowiedzialnie”
W przypadku bezdomnych, którzy nieprzyjemnie pachną, prowadzący także mają obowiązek powiadomić o tym służby. Trzeba jednak pamiętać, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie ma zakazu podróżowania w pojazdach osób, które brzydko pachną. – Jeżeli pasażerowie zgłoszą prowadzącemu, że w pojeździe podróżuje taka osoba, możemy jedynie na miejsce wezwać służby porządkowe – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl rzecznik MPK. – Prowadzący nie ma jednak możliwości wyproszenia takiej osoby z pojazdu. Jak zaznacza Gancarczyk, trzeba również pamiętać, że w okresie zimowym, gdy temperatura spada poniżej zera, wobec bezdomnych podróżujących autobusami i tramwajami należy postępować w sposób odpowiedzialny. – Takich osób nie można np. zostawić na przystanku, bo może to skończyć się dla nich tragicznie – śmiercią z wyziębienia lub odmrożeniami.
Warto przypomnieć, że MPK SA wspólnie ze strażą miejska już od siedmiu lat prowadzi wspólne patrole przede wszystkim w komunikacji nocnej w ramach akcji „Bezpieczny powrót”. – Zimą szczególną uwagę zwracamy na podróżujące w pojazdach osoby bezdomne, które czasami nocne tramwaje i autobusy traktują jak miejsca, w których można spędzić w dobrych warunkach całą noc – podkreśla Marek Gancarczyk.
Taryfa ulgowa
Zdarza się też niestety tak, że kontrolerzy biletów nie zwracają uwagi na nierzadko pijaną osobę bezdomną, która podróżuje bez biletu, omijając ją szerokim łukiem. Takie sytuacje irytują innych pasażerów. – Mogą bez problemu jeździć tramwajami, bo ani pan kontrolujący posiadanie biletu, ani motorniczy nie podejdzie do jegomościa, aby go z tramwaju wyprosić – komentuje Daniel.
Wygląda na to, że każdy z nas w takiej sytuacji mógłby domagać się ulgowego traktowania, ponieważ tak samo jak przeciętni pasażerowie, tak osoby bezdomne nie są zwolnione z konieczności posiadania ważnego biletu. Jak tłumaczy rzecznik MPK, obowiązkiem kontrolujących jest w takiej sytuacji poproszenie o okazanie biletu i dokumentów, a w przypadku, gdy pasażer ich nie posiada, wezwanie służb porządkowych. – Warto podkreślić, że prawo do bezpłatnych przejazdów ustala Rada Miasta Krakowa – wyjaśnia Gancarczyk. – Wśród grup pasażerów, którzy są do tego uprawnieni nie ma osób bezdomnych. Jak jednak zaznacza, należy pamiętać, że często bezdomni, którzy w zimie chcą się ogrzać w pojazdach posiadają ważne bilety, np. na cały dzień. – Zdarzają się sytuacje, że takie przypadki zgłaszają nam kontrolerzy – tłumaczy rzecznik.
„To nie jest wykroczenie”
Działania Straży Miejskiej wobec osób bezdomnych w pojazdach komunikacji miejskiej ograniczają się do interwencji związanych ze zgłoszeniami, z których wynika, że osoby te popełniają wykroczenia – zakłócają porządek głośnym zachowaniem, żebrzą, załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne czy niszczą wyposażenie pojazdów. – Tylko wtedy możemy skutecznie interweniować – zaznacza Łukasz Hałaszuk z biura prasowego straży miejskiej. – Nie możemy wypraszać osób bezdomnych z pojazdów komunikacji miejskiej, tylko dlatego że się nią poruszają i brzydko pachną. Jak podkreśla, pasażerowie powinni pamiętać, że samo przebywanie osoby bezdomnej w autobusie czy tramwaju nie jest wykroczeniem.
Niestety Policja nie jest w stanie podać konkretniej liczby wystawionych mandatów, ponieważ wykroczenia – poza naruszeniem prędkości – nie są rejestrowane w komputerowej bazie, jak również nie jest prowadzona statystyka dotycząca konkretnie tego rejonu. – Osoby te są legitymowane i w przypadku ujawnienia wykroczenia pouczane lub karane za ich popełnienie np. porządkowe, jak również doprowadzane do izby wytrzeźwień – jeżeli jest to uzasadnione – mówi podinspektor Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
Znasz sprawę, która wymaga interwencji? Wypełnij formularz w naszym dziale INTERWENCJE, a my zajmiemy się tematem i spróbujemy rozwiązać problem.