Budowa galerii handlowych wraca do dużych miast. Są potrzebne?

W ostatnich latach deweloperzy pozucili największe miasta, chętnie budując centra handlowe w mniejszych miejscowościach. Teraz znów przybywa projektów w głównych aglomeracjach. Obecnie 66% z obecnie budowanej bądź oddanej do użytku powierzchni handlowej przypada właśnie na największe polskie miasta. Od lat pojawia się jedno pytanie: czy w Polsce powinny powstawać kolejne galerie? Obiekty mimo wszystko cieszą się ogromnym zainteresowaniem ze strony najemców i klientów – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Obecnie na tysiąc mieszkańców w Polsce przypada ponad 240 mkw. przestrzeni handlowej. Wynik ten już jest większy od europejskiej średniej, która wynosi 200 mkw./ tys. mieszkańców. Do końca roku krajowy rynek ma osiągnąć już 260mkw./ tys. mieszkańców.

Przy budowie każdej kolejnej galerii handlowej pojawiają się głosy, że następne powierzchnie handlowe nie są potrzebne. Te zaś wypełnione są po brzegi zarówno najemcami, jak i klientami. – Polski rynek z uwagi na swoją wielkość wciąż jest atrakcyjnym miastem do ekspansji dla zagranicznych sieci – mówi Mariusz Czerwiak, dyrektor w dziale wynajmu powierzchni handlowych JLL.

Klienci zaakceptują nowe centra handlowe?

Trudno jednak ocenić, jak nowe galerie handlowe zostaną przyjęte na rynku. Niektóre ze starych obiektów mogą stracić część klientów, inne zapewne będą czekały na określenie nowej strategii i wyodrębnienie segmentu, który wyróżni je na tle innych.

– Nie można jednoznacznie stwierdzić czy wszystkie centra obecnie budowane zostaną wchłonięte przez rynek i będą pozytywnie odebrane przez konsumentów. Każdy przypadek trzeba przeanalizować indywidualnie. Niekiedy na terenie miasta istnieją tzw. białe plamy, gdzie pomimo dużego nasycenia w całej aglomeracji, kolejne centrum nie zaburzy równowagi – mówi Agata Czarnecka, zastępca dyrektora Działu Doradztwa i Badań Rynku CBRE.