„Bunkier Sztuki jest w stanie pewnego rozpadu” [Rozmowa]
„Bunkier nie umrze artystycznie” – obiecuje w rozmowie z LoveKraków.pl Magdalena Ziółkowska, dyrektor Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki. Już niebawem instytucję czeka poważna modernizacja, której koszt to 20 mln zł. W styczniu 2016 roku ma zostać ogłoszony międzynarodowy konkurs architektoniczny na projekt przebudowy i rozbudowy Galerii.
Natalia Grygny, LoveKraków.pl: Czy już pojawiły się jakieś wstępne projekty dotyczące budynku Galerii Bunkier Sztuki? Kiedy zostaną one udostępnione?
Magdalena Ziółkowska, dyrektor Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki: Jesteśmy w trakcie pozyskiwania różnorodnych opinii, zgód i wytycznych, które umożliwią nam pod koniec stycznia 2016 roku otwarcie otwartego międzynarodowego konkursu architektonicznego na przebudowę i rozbudowę Galerii Bunkier Sztuki. Zarówno my, jak i Wojciech Wicher, który przygotowuje regulamin konkursu, chcemy, aby jasno wskazywał on na możliwości i kierunki potencjalnych poszerzeń przestrzeni.
Na czym miałyby one polegać?
Z uwagi na obowiązujący od kilku lat miejscowy plan zagospodarowania przestrzeni oraz to, że znajdujemy się w strefie UNESCO, w tej chwili nie ma możliwości dobudowy żadnych kondygnacji. Zależało nam, by architekci otrzymali precyzyjne wytyczne odnośnie powiększenia kubatury. Istotne są również informacje dotyczące zieleni w okolicach Bunkra Sztuki. Będą to ekspertyzy dendrologów, konstruktorów oraz wyniki badań archeologicznych, dotyczącycyh przebiegu murów miejskich. Wraz z wojewódzkim konserwatorem zabytków, panem Janem Janczykowskim, uznaliśmy, że możemy powiększyć przestrzeń znajdującą się bezpośrednio pod budynkiem. Plany związane z przygotowaniem planu funkcjonalno-programowego dotyczą więc modernizacji i rozbudowy części podziemnej.
Pozostaną zatem elementy, które do tej pory znaliśmy.
Zależy nam na wyeksponowaniu architektury Krystyny Tołłoczko-Różyskiej. Musimy jednak mieć na uwadze to, że wymagania galerii się zmieniają, a my w tej chwili nie spełniamy wielu wymogów instytucji użytku publicznego z powodu braku przestrzeni socjalnej, pracowniczej i sanitarnej.
Kiedy możemy spodziewać się ogłoszenia wyników konkursu?
W styczniu 2016 roku ogłosimy konkurs trwający od 2 do 3 miesięcy, a następnie poinformujemy o werdykcie jury. Będzie on podstawą do rozpoczęcia prac architekta, który zostanie wyłoniony nad projektem wykonawczym, dotyczącym szczegółów dalszej przebudowy. Projekt ten, zaakceptowany przez nas, jest podstawą do rozpoczęcia kolejnych działań i jest podstawą do pozyskania pozwolenia na budowę. Dopiero z tym szerokim wachlarzem dokumentów możemy ubiegać się o dotację z unijnego Programu Infrastruktura i Środowisko.
Ile zatem środków przeznaczyło Miasto na modernizację, która ma wynosić 20 mln zł brutto?
Największa część środków to dotacja z programu unijnego. Wkład Miasta to 25% środków na inwestycję. Od Urzędu Miasta otrzymaliśmy dodatkowe środki w wysokości 250 tys. zł na pilne wprowadzenie wszystkich niezwłocznych zaleceń pokontrolnych w obrębie budynku. W najbliższym czasie czeka nas naprawa elektryki. Uzyskaliśmy również środki na wdrożenie konkursu.
Czy w Pani ocenie budżet Galerii mógłby być większy?
Zawsze jest tak, że najmniejsza część budżetu przeznaczana jest na naszą działalność statutową czyli program - wystawy, wydarzenia, edukację i publikacje. W roku 2016 będzie to kwota ok. 90 000 zł. Program finansujemy głównie z naszych przychodów i grantów, co powoduje niestabilność w skali roku. Nie wiemy przecież, jakie otrzymamy granty z Ministerstwa i czy w ogóle je otrzymamy. Stąd też zaplanowaliśmy szczegółowo program na kolejne półtora roku, na który złożyliśmy szereg grantów międzynarodowych, w tym także te unijne.
Powróćmy jeszcze do kwestii modernizacji. Radni podczas niedawnego posiedzenia Komisji Kultury i Ochrony Zabytków zaproponowali, by w tym czasie Bunkier zajął budynek po byłej kawiarni „U Zalipianek”.
Takiego planu nie ma. Kiedy ruszymy z budową, ani w tym budynku, ani na tym terenie nie będą odbywały się jakiekolwiek działania artystyczne. Będziemy poszukiwali siedziby na ok. dwa lata, gdzie przeniesiemy naszą działalność administracyjną. Dlatego pomysł ten dotyczy raczej kwestii administracyjnych, a nie wystawienniczych. W tej chwili „Zalipianki” nie dysponują miejscem, które mogłoby funkcjonować jako instytucja kultury.
Co zatem z działalnością artystyczną?
Oczywiście będzie ona kontynuowana. Z jednej strony w przestrzeni publicznej oraz w zaprzyjaźnionych instytucjach. Już teraz niektóre z nich proponują wspólną organizację projektów, więc Bunkier Sztuki absolutnie nie umrze artystycznie. Chociaż będzie to inna formuła działalności mniej skupiona na wystawach, ale nie wątpię, że czeka nas interesujący czas. Na przykład, mam nadzieję, że naszą kolekcję będzie można zobaczyć w innych architektonicznych przestrzeniach i kontekstach.
Można zatem powiedzieć, że po dwóch latach zobaczymy Bunkier Sztuki w zupełnie nowej odsłonie.
Wszyscy czekamy na ten remont. Ważne, żebyśmy uświadomili sobie, że Bunkier Sztuki jest w stanie pewnego materialnego rozpadu. W dniu posiedzenia Komisji Kultury szczury po raz kolejny przegryzły kable i przez cały dzień nie było dostępu do internetu i linii telefonicznej. My naprawdę potrzebujemy tej przebudowy.