Burmistrz Wieliczki bez wotum zaufania. „Nie będę odpowiadał polityką na politykę”
Decyzje nie zapadły
Po raz drugi z rzędu rada miasta nie udzieliła burmistrzowi Wieliczki Rafałowi Ślęczce wotum zaufania.
To otwiera drogę do rozpoczęcia procedury, która mogłaby zakończyć się referendum w sprawie jego odwołania.
Na razie żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły.
Przypomnijmy, że w przeszłości podobna sytuacja miała miejsce w Krakowie.
Były już dziś prezydent Jacek Majchrowski również dwukrotnie nie otrzymał wotum, ale ostatecznie radni nie podjęli uchwały o przeprowadzeniu referendum w sprawie jego odwołania.
Ciągłe przerzucanie winy
O braku wotum dla Rafała Ślęczki zdecydowały głosy radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Porozumienia Samorządowego.
– Najważniejsza kwestia to pogorszenie komunikacji miejskiej, kolejne podwyżki opłat, które nie niosą za sobą poprawy jakości usług. Poza tym ciągłe przerzucanie winy na poprzednią ekipę – powiedział radny Robert Skowronek dla TVP3 Kraków.
To była demonstracja siły?
Rafał Ślęczka skomentował sprawę w mediach społecznościowych.
Stwierdził, że przez ostatni rok razem ze swoim zespołem ciężko pracował nad tym, aby poprawić sytuację finansową gminy.
– To był czas odpowiedzialnych decyzji, konsekwencji i codziennej pracy wielu osób – podkreślił Ślęczka.
– Trudno takie działanie odbierać inaczej niż jako polityczną demonstrację siły – dodał burmistrz.
Wyjaśnił, że wotum zaufania powinno być oceną pracy, odpowiedzialności i efektów podejmowanych działań.
– Tymczasem mieszkańcy po raz kolejny otrzymali sygnał, że dla części radnych ważniejsza od faktów i dobra gminy pozostaje polityczna kalkulacja – podkreślił.
Stwierdził, że nie będzie odpowiadał polityką na politykę.
– Gmina nie jest własnością żadnej partii, klubu ani grupy interesów. Jest naszym wspólnym dobrem – dodał burmistrz.
Zapowiedział, że będzie konsekwentnie realizował zaplanowane zadania, inwestycje i działania.