„To był człowiek, którego wszędzie było pełno”

Pełen energii i pomysłów, zaangażowany w sprawy województwa – tak zmarłego Kazimierza Czekaja wspominają lokalni politycy. Radny sejmiku wojewódzkiego zginął w piątek rano w wypadku drogowym na trasie z Olkusza do Krakowa.

– Kazek to był człowiek, którego wszędzie było pełno. Z usposobieniem bardzo ekspresyjnym, optymistycznym i bardzo przyjaznym dla wszystkich. Stawiał na profesjonalizm i odpowiedzialność za drugiego człowieka. Nie patrzył, kto jest z jakiej partii, tylko czy jest fachowcem – wspomina radny sejmiku Jerzy Fedorowicz.

– Straszna tragedia, trudno nam ją przyjąć do wiadomości. Przecież dopiero byliśmy razem na otwarciu Małopolskiego Festiwalu Smaku. Tyle rozmów, spotkań… wyjątkowo barwna postać. To był człowiek, który swoją konsekwencją wystarał się o wiele inwestycji dla powiatu krakowskiego – mówi Grzegorz Lipiec, członek zarządu województwa.

Przedsiębiorczość i transport

Nasi rozmówcy zwracają uwagę na zaangażowanie Kazimierza Czekaja w sprawy małopolskich firm. – Przedsiębiorczość to była jego pasja. Dbał o przedsiębiorców, rzemieślników, o naszych lokalnych wytwórców. Ale także bardzo nalegał na rozwój kolei i turystyki. To była ważna postać w sejmiku, nie tylko w gronie Platformy Obywatelskiej – podkreśla Fedorowicz.

Czekaj był m.in. jednym z najbardziej zaangażowanych zwolenników budowy linii kolejowej Podłęże-Piekiełko.

O smogu nie tylko w Krakowie

– Bardzo wiele dobrego zrobił i dla Krakowa, i dla okolic gdzie żył. Ktoś, kogo będzie na pewno bardzo brakować. To była taka osoba, która tworzyła swego rodzaju nastrój, emocje – wspomina Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider.

– Często mieliśmy wspólne działania, np. w sprawie smogu. On zdawał sobie sprawę z tego, że bez zaangażowania okolic Krakowa problemu nie uda się rozwiązać. A równocześnie zwracał nam zawsze uwagę, że tam do tej sprawy trzeba inaczej podchodzić i inaczej ją przedstawiać, bo ludzie mają mniej pieniędzy i mniej zrozumienia dla sprawy. Że nad tym trzeba długo pracować – wspomina.

Kazimierz Czekaj z wykształcenia był prawnikiem, absolwentem Wydziału Prawa i Administracji  na Uniwersytecie Jagiellońskim. Był znanym przedsiębiorcą, prezesem Jurajskiej Izby Gospodarczej, od lat zaangażowanym w działalność samorządową. Od 2002 roku zasiadał w ławach Sejmiku Województwa Małopolskiego, reprezentując mieszkańców powiatu krakowskiego, miechowskiego, proszowickiego i wielickiego. Miał 60 lat.