Była dyrektorka MOCAK-u idzie do sądu pracy. Domaga się odszkodowania
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, do sądu pracy trafił pozew przeciwko muzeum. Potocka nie ubiega się o przywrócenie do pracy, a jedynie o odszkodowanie w wysokości 63 600 złotych, co stanowi równowartość trzymiesięcznej pensji.
Z informacji ustalonych przez „Gazetę Wyborczą” wynika, że kwota ta znacznie przewyższa odszkodowanie, jakie sąd przyznał w 2024 roku Lidii Krawczyk, kuratorce sztuki. Po czterech latach walki przed sądem Krawczyk uzyskała 10 tysięcy złotych, w tym 6 tysięcy za niezgodne z prawem zwolnienie oraz 4 tysiące za mobbing. Kwota ta została wypłacona z budżetu miasta, czyli ze środków publicznych.
Pokłosie afery mobbingowej
Maria Anna Potocka została odwołana ze stanowiska dyrektora MOCAK-u decyzją prezydenta Aleksandra Miszalskiego z dniem 8 listopada 2024 roku. Powodem były kontrowersyjne standardy zarządzania oraz zarzuty dotyczące mobbingu wobec pracowników. W lipcu 2024 roku sąd uznał, że Lidia Krawczyk była ofiarą mobbingu, który miał miejsce, gdy Potocka kierowała Bunkrem Sztuki. To właśnie w związku z tymi wydarzeniami prezydent Miszalski zdecydował o zakończeniu współpracy z dyrektorką.
Zapytaliśmy przedstawicieli urzędu miasta, czy magistrat otrzymał jako organ prowadzący MOCAK zawiadomienie, że Maria Anna Potocka złożyła pozew do sądu pracy i jakie stanowisko w tej sprawie zajmuje prezydent Miszalski?
– Była dyrektor MOCAK-u Maria Anna Potocka złożyła wniosek do sądu pracy przeciwko Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK. Pan prezydent nie widział dalszej możliwości sprawowania funkcji dyrektora MOCAK-u przez panią Marię Annę Potocką ze względu na budzące szereg kontrowersji i nieakceptowane przez prezydenta jej standardy zarządzania i komunikacji z pracownikami – odpowiedziała nam Joanna Krzemińska, rzecznik urzędu miasta.
Odwołanie ze stanowiska było równoznaczne z wypowiedzeniem stosunku pracy z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia, który upływa 28 lutego. Wcześniejsze zakończenie kontraktu nie skutkowało automatycznym przyznaniem odszkodowania. Jak podkreśla urząd miasta, każdy pracownik ma prawo do zaskarżenia decyzji o odwołaniu i skierowania sprawy do sądu pracy.
Obecnie trwa konkurs na nowego dyrektora MOCAK-u.