Cała Polska szukała mordercy Katarzyny Z. Czas działał na niekorzyść sprawcy
Sprawa rozpoczęła się zimą 1999 roku, kiedy na śrubę napędową jednej z barek przy Dąbiu nawinęła się ludzka skóra. Wówczas nie wiedziano, że mordercy zaginionej Katarzyny Z. będzie szukała cała Polska, a sprawa, być może, zostanie wyjaśniona prawie 20 lat później. W policyjnym areszcie już siedzi podejrzany o dokonanie tej zbrodni 52-letni Robert J. Film z jego zatrzymania udostępniła małopolska policja.
Prokuratura Krajowa twierdzi, że sprawa ta jest bez precedensu zarówno w polskiej, jak i światowej kryminalistyce. – Fakt oskórowania ofiary, tak szokujący dla naszych wzorów kulturowych, wywoływał nieustanne zainteresowanie postępami śledztwa zarówno mediów, jak i opinii publicznej – czytamy w komunikacie.
Czas nie działa na korzyść sprawców
Śledztwo z małymi przerwami trwało ponad 18 lat. Zajęli się nim policjanci z krakowskiego Archiwum X, którzy do prokuratury już po umorzeniu śledztwa dostarczyli wyniki pracy w 2006 i 2007 roku. Sprawą zainteresował się inny prokurator i wznowił śledztwo w 2010 roku. Później kwestia ta została przejęta przez Prokuraturę Apelacyjną (obecnie Regionalną).
Szef krakowskich policjantów od spraw sprzed lat był spokojny i cieszył się, że nie zostało to zamiecione pod dywan. – W takim śledztwie wszystko się może zdarzyć w ciągu nawet jednej godziny. Z tym wiąże się zmiana zw stosunku do upływu czasu. Dla mnie jest ona pozytywna. Wiem, jakie ma dla mnie skutki i umiem to wykorzystać. Inni twierdzą, że czas działa na korzyść sprawców – tłumaczył w rozmowie z nami w 2015 roku.
Wykorzystywani byli biegli m.in. z zakresu psychologii śledczej czy badań poligraficznych. Dla śledztwa wykonano ekspertyzy w Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie czy Zakładów Medycyny Sądowej oraz Polskiej Akademii Nauk, Uniwersytetu Przyrodniczego, Instytutu Odlewnictwa w Krakowie.
Postęp pomógł
Wraz z biegiem czasu funkcjonariusze mieli coraz bardziej zaawansowane techniki, które pozwoliły na zdecydowanie lepszą analizę materiału dowodowego niż na przełomie wieków. Wykorzystano między innymi Laboratorium Ekspertyz 3D Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu reprezentowanego przez dra n. med. Krzysztofa Maksymowicza.
– Po raz pierwszy w Polsce odtworzył on sposób działania sprawcy zabójstwa Katarzyny Z. w oparciu o dane biometryczne ofiary i ślady działania sprawcy na niektórych tkankach ofiary, sporządzając trójwymiarowy obraz przebiegu zabójstwa – informuje PK.
Według prokuratury istotne były również ustalenia pracowników Katedry Biologii Eksperymentalnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu – Przy użyciu najnowszych metod badawczych wykryli oni związki chemiczne, jakie były podawane Katarzynie Z. – czytamy w komunikacie.
- Robert J. został zatrzymany około godz. 14:45 na krakowskim Kazimierzu przez policyjnych antyterrorystów i przewieziony do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie - informuje rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń. Obecnie trwają czynności procesowe. Po ich zakończeniu dowiemy się, czy podejrzany zostanie oskarżony i stanie przed sądem.