Centrum Kongresowe na plakacie wyborczym nie podoba się dyrektorce obiektu
Billboard Grzegorza Lipca z PO może przysporzyć mu kłopotów. Na plakacie wykorzystał on zdjęcie fragmentu Centrum Kongresowego. Nie zapytał jednak wcześniej zarządców obiektu, czy może wizerunek wykorzystać w kampanii wyborczej. Dyrektorka KBF zapowiada, że w poniedziałek będzie sprawę konsultować ze swoimi prawnikami.
Jako pierwszy z kandydatów na posłów swój billboard powiesił Grzegorz Lipiec. Startuje on z krakowskiej listy Platformy Obywatelskiej. Zajmuje na niej trzecie miejsce.
Na plakacie wiceprzewodniczącego małopolskiego sejmiku widnieje twarz kandydata, a pozostałe 70 procent tła zajmuje fragment budynku Centrum Kongresowego ICE. Izabela Helbin, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego, która zarządza nieruchomością, informuje nas, że polityk nie zapytał się o zgodę na wykorzystanie wizerunku obiektu.
KBF: W poniedziałek będziemy wyjaśniać sprawę
– W poniedziałek będę wyjaśniać sprawę ze swoimi prawnikami. Według mnie pan radny nie powinien wykorzystywać miejskiego budynku w swojej kampanii wyborczej. Prawdopodobnie podejmiemy kroki prawne – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Izabela Helbin.
Grzegorz Lipiec stwierdza, że nie miał pojęcia o ograniczeniach. – Nie można fotografować się na tle budynków w Krakowie? – pyta retorycznie przewodniczący małopolskiej Platformy Obywatelskiej. Polityk dodaje, że sprawę skonsultuje jeszcze z prawnikami, ale już teraz przeprasza za zaistniałe nieporozumienie.
– Według mnie fragment Centrum Kongresowego, który jest na plakacie wyborczym mało osób kojarzy. Przeciętny mieszkaniec naszego miasta nie skojarzy oszklonej ściany z obiektem przy rondzie Grunwaldzkim – podsumowuje Lipiec.
AKTUALIZACJA: Po publikacji tekstu Grzegorz Lipiec zadzwonił i powiedział nam, że skonsultował sprawę z prawnikami. Według dwóch opinii, które ma: mógł wykorzystać zdjęcie Centrum Kongresowego na swoim plakacie.