Ceny mieszkań na widelcu. Zyskali klienci i... deweloperzy
Dwa tygodnie funkcjonują nowe przepisy nakładające na deweloperów obowiązek publikowania na swoich stronach internetowych cen mieszkań, domów oraz pomieszczeń przynależnych, takich jak komórki lokatorskie czy miejsca postojowe.
Dodatkowo muszą oni podawać cenę za metr kwadratowy powierzchni użytkowej oraz jasno ujawniać wszystkie dodatkowe koszty, które poniesie nabywca. Dzięki temu potencjalni klienci mogą łatwiej porównywać oferty i świadomie podejmować decyzje finansowe.
Zmiany cen w czasie
Kolejnym istotnym elementem jawności cen jest wymóg prezentowania historii zmian cen poszczególnych lokali. Oznacza to, że nabywca ma możliwość sprawdzenia, jak kształtowały się ceny w czasie i czy były one podnoszone w trakcie sprzedaży.
Takie rozwiązanie ma zwiększać przejrzystość rynku nieruchomości i ograniczać ryzyko stosowania nieuczciwych praktyk. Warto podkreślić, że publikacja tych danych musi odbywać się na oficjalnej stronie internetowej dewelopera – zamieszczenie informacji wyłącznie na portalach ogłoszeniowych czy stronach pośredników nie spełnia wymogów ustawy.
Oprócz tego, codziennie spółki muszą raportować ceny Ministerstwu Cyfryzacji.
Klienci mogą sprawdzać ceny na specjalnym portalu rządowym.
– Klienci doceniają, gdy wszystkie informacje są od razu dostępne. Dobrze, że od 11 września cała branża zacznie działać według jednolitych zasad, które ułatwią kupującym porównywanie ofert i podejmowanie świadomych decyzji – mówił przed wejściem w życie nowych przepisów Przemysław Dziąg, zastępca dyrektora generalnego Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Klient zadowolony, deweloper zadowolony
– Wydaje mi się, że wszyscy są zadowoleni, w tym niektórzy deweloperzy. Niewiele osób o tym wie, ale oni zatrudniali osoby, które specjalizowały się w zdobywaniu informacji na temat cen nieruchomości u konkurencji. Bo w dużej mierze ceny były ukrywane, żeby nie widział ich inny deweloper – mówi Piotr Krochmal, analityk rynku nieruchomości.
– Z perspektywy korzyści klienta cenowo nie zmieniło się nic, natomiast znacznie skróciło proces pozyskiwania informacji o cenach. Nawet ja, jako analityk rynku na tym skorzystałem. Jeśli chodzi o cały rynek na pewno jest to krok w dobrym kierunku – stwierdza.
Klienci dostaną jeszcze jedno narzędzie, kluczowy element – Portal Danych o Obrocie Mieszkaniami (DOM), który ma prezentować statystyki cen transakcyjnych z rynku pierwotnego i wtórnego. Narzędzie pozostaje na etapie planów. Ma gromadzić dane od deweloperów, z Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego i aktów notarialnych przekazywanych przez KAS. Jego uruchomienie przewidziano najwcześniej za dwa lata.
Bez wpływu na rynek?
Niektóre spółki już wcześniej podawały, że dla nich nie będzie to rewolucją, ponieważ od dłuższego czasu ceny ich nieruchomości są jawne. Zapytaliśmy jednak kilka firm, o wrażenia z pierwszych 14 dni funkcjonowania systemu. Niewielu odpowiedziało.
– Rozumiemy ogólną ideę ustawy i co do zasady się z nią zgadzamy, ale nie uważamy, że będzie ona miała znaczący wpływ na sytuację rynkową – uważa Marcin Rams, prezes Dom Development Kraków
– Ciężar ewentualnych zmian rynkowych, które mogą przyczynić się do większej dostępności mieszkań, znajduje się w zupełnie innym miejscu, czyli w zwiększeniu podaży gruntów inwestycyjnych i uproszczeniu procedur, a ta ustawa działalność deweloperską raczej bardziej komplikuje niż upraszcza – zaznacza.
Prezes dodaje, że nowe przepisy wpłynęły na strategie sprzedażowe w branży, ale każdy z deweloperów mierzy się z podobnym wyzwaniem. – Dom Development nigdy nie bał się zmian i historycznie potrafił się do nich szybko dostosować, a ostatecznie miały one przeważnie pozytywny wpływ na naszą działalność – mówi.
Marcin Rams widzi jednak też pewne uciążliwości. – Należy także zaznaczyć, że ustawa nakłada wiele obowiązków raportowych, których niepotrzebna częstotliwość wymaga dodatkowych nakładów po stronie deweloperów – czy to czasowych czy w automatyzację tego procesu i dostosowanie go w zakresie systemów IT – stwierdza.
– Transparentność rynku nieruchomości to krok w dobrą stronę. To rozwiązanie, które naszym zdaniem zwiększa zaufanie klientów i ułatwia podejmowanie decyzji zakupowych. Jasne reguły gry sprzyjają nie tylko kupującym, ale i całej branży – uważa Bartosz Dąbrowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w spółce Ekopark.
Jak zaznacza Dąbrowski, firma, którą reprezentuje, to jeden z tych deweloperów, którzy wcześniej stawiali na przejrzystość. – Klienci, którzy odwiedzają naszą stronę, od początku mogą zapoznać się nie tylko z układami mieszkań, ale także z ich aktualnymi cenami. To oszczędza czas obu stron i buduje partnerskie relacje – stwierdza.
– Wierzymy, że nowe przepisy pozwolą uporządkować rynek i wyeliminować praktyki, które budziły wątpliwości kupujących. Dla nas to potwierdzenie kierunku, który obraliśmy już wcześniej – otwartości, wiarygodności i komfortu klienta – podsumowuje Bartosz Dąbrowski.