Chce budować kładki dla pieszych, aby upłynnić ruch

Budowa kładek dla pieszych, aby nie ograniczali płynności ruchu, tworzenie piętrowych parkingów pod i nad ziemią – to propozycje transportowe kandydata na prezydenta Krakowa Konrada Berkowicza.

Konrad Berkowicz, kandydat na prezydenta Krakowa pojawił się rano na skrzyżowaniu ulicy Piastowskiej i Armii Krajowej, gdzie powstał prawie dwukilometrowy korek. Polityk odniósł się do słów Jacka Majchrowskiego, który we wrześniowym wywiadzie dla Dziennika Polskiego powiedział, że „Kraków nie ma strategicznych problemów transportowych”.

– To, co widać za moimi plecami, ten olbrzymi korek przed skrzyżowaniem ul. Armii Krajowej i Piastowskiej, to jeden z wielu problemów, którego prezydent nie widzi – mówił Konrad Berkowicz.

Kandydat na prezydenta Krakowa powiedział, że miasto jest zakorkowane z dwóch powodów. Jako pierwszy wymienił „złą filozofię” zarządzania ruchem. Jego zdaniem realizacją tej idei jest próba wyrugowania ruchu samochodowego z centrum miasta, zawężania ulic na rzecz ścieżek rowerowych i ograniczenia liczby miejsc parkingowych.

Najważniejsza jest przepustowość

– Po drugie, Jacek Majchrowski otworzył masę inwestycji drogowych tuż przed wyborami. Robi kampanię wyborczą z pieniędzy miasta i kosztem komfortu życia mieszkańców i kierowców. Jeśli nagle potrafił uruchomić tyle remontów oznacza to, że mógł to zrobić wcześniej. Stopniowo - tak, żeby kolejne prace były realizowane szybko. Tymczasem kilka firm wbiło łopatę w wielu miejscach, a faktyczne prace prowadzone są tylko w niektórych. To skandaliczna niegospodarność, którą powinna zająć się prokuratura – powiedział Berkowicz.

Jego zdaniem sposobem na problemy transportowe Krakowa jest wykorzystanie przestrzeni nad i pod powierzchnia ziemi (budowa parkingów piętrowych). Berkowicz chciałby budować kładki dla pieszych, by „pokonywali skrzyżowania bezpiecznie i bez uszczerbku na płynności ruchu samochodowego”.